I Liga | 2009-04-15 22:04:11 | Nadesłał: mickjagger | Źrodlo: KGHM Zagłębie Lubin
To już miesiąc, odkąd groźny uraz głowy, którego w premierowym meczu na Dialog Arenie nabawił się Wojciech Kędziora sprawił, że dla wysokiego napastnika sezon praktycznie już się zakończył. Kibiców Zagłębia zapewne interesuje, co dzieje się teraz ze zdobywcą premierowej bramki na nowym obiekcie naszego klubu. Czy jest szansa, że jeszcze w tych rozgrywkach wróci do treningów?
Wczoraj Wojtek pojechał do Łodzi, gdzie odbył kolejną konsultację lekarską. Ona wykazała, że jego leczenie najwyraźniej przebiega prawidłowo. Zawodnik przebywa teraz w rodzinnych Gliwicach, a w przyszłym tygodniu rozpocznie treningi. - Wszystko się prawidłowo goi i być może w przyszłym tygodniu rozpocznę treningi. Lecz nie chcę się spieszyć z powrotem, bo to przecież uraz głowy, czyli poważna sprawa. Dlatego będę wykonywał tylko ćwiczenia, na które zezwolą lekarze – mówi nam napastnik Zagłębia Lubin.
Kibiców nurtuje pewnie kwestia, czy Wojtek wróci jeszcze do składu w tym sezonie? Otóż jest to mało prawdopodobne, bowiem lekarze nie dają na to gwarancji: - Nawet jeśli wrócę, to będę grał w specjalnym ochraniaczu, takim w jakim występuje bramkarz Chelsea Londyn, Petr Čech. Poruszałem nawet tę kwestie w rozmowie z dyrektorem sportowym naszego klub. Pan Jakub Jarosz zobligował się, że załatwi mi taki kask – dodaje nasz napastnik.
Piłkarz unika szczegółowych rozmów o samej kontuzji. Trudno się dziwić, to raczej przykre wspomnienie. Media podawały różne informacje, które dotyczyły kontuzji Wojtka. Piłkarz faktycznie doznał urazu głowy, jednak o zabiegu, jaki przeszedł ,mówi się „kosmetyka czaszki”.
„Kędzior” z optymizmem wyczekuje swojego powrotu na boisko, zdaje sobie jednak sprawę, że na to potrzeba czasu. My ze swojej strony, ale także w imieniu lubińskich kibiców, życzymy Wojtkowi rychłego powrotu do zdrowia!
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.