Ekstraklasa | 2025-01-23 13:39:20 | Nadesłał: Magdalena Ćmielewska | Źrodlo: inf. prasowa
Pierwszy z dwóch zaplanowanych na dziś sparingów, w którym Miedziowi zmierzyli się z klubem FK TSC Bačka Topola zakończył się wynikiem 3:0 dla serbskiego zespołu.
Od początku spotkania do ataku ruszyli Miedziowi. Już w 2. minucie dobrą centrę w pole karne wykonał Bartłomiej Kłudka, a bliski zamknięcia akcji był Daniel Mikołajewski. Po spokojniejszej chwili gry w 20. minucie groźną sytuację stworzył zespół Backa Topola, a konkretnie strzał z okolic 16 metrów oddał Stefan Jovanović. Po dwóch kwadransach spotkania gra toczyła się głównie w środku pola, mecz był wyrównany, ale niewiele było klarownych okazji. W 36. minucie centrę w pole karne wykonał Tomasz Makowski, a strzał głową próbował oddać Arkadiusz Woźniak. Niestety naszemu napastnikowi zabrakło kilku centymetrów, by czysto trafić piłkę. Chwilę później niebezpiecznie zaatakowała serbska drużyna, ale uderzenie jednego z ich pomocników zostało zablokowane. W pierwszej połowie już nic więcej się nie wydarzyło. Drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym remisie.
Po rozpoczęciu drugiej części gry do sytuacji od razu doszedł zespół z Serbii. W 47. minucie w sytuacji stuprocentowej Aleksandar Stanić trafił w obramowanie naszej bramki. Niestety przewaga Backi Topoli została udokumentowana w 52. minucie, a do siatki Miedziowych trafił Milos Pantović, który technicznym strzałem zza pola karnego pokonał Jasmina Buricia. Chwilę potem było już 2:0, bowiem kapitalnie ze skraju pola karnego uderzył Prestige Mboungou. W 61. minucie po dośrodkowaniu Arkadiusza Woźniaka wślizgiem próbował wcisnąć futbolówkę do bramki Daniel Mikołajewski, ale piłka zatrzymała się na słupku. Dwadzieścia minut przed końcem meczu po ładnej koronkowej akcji dogodną okazję miał Milan Radin, jednak doskonale interweniował Jasmin Burić. W 75. minucie faulowany w polu karnym był Patryk Kusztal, ale niestety jedenastki nie wykorzystał Daniel Mikołajewski. Podopieczni trenera Marcina Włodarskiego ciągle próbowali zdobyć kontaktową bramkę i już w 79. minucie bardzo groźny strzał z woleja oddał Arkadiusz Woźniak, ale piłka po raz kolejny nie wpadła do siatki przeciwnika. Chwilę później ładną prostopadłą piłką popisał się Daniel Mikołajewski, a dopadł do niej na prawej stronie boiska Franciszek Antkiewicz, który mocnym uderzeniem próbował pokonać bramkarza przeciwników. Trzeba jednak przyznać golkiperowi serbskiej drużyny, że spisał się znakomicie, broniąc ten strzał. W 87. minucie Milos Jovicić uderzeniem ze sporej odległości ustalił wynik spotkania na 3:0 dla drużyny prowadzonej przez Jovana Damjanovicia.
KGHM Zagłębie Lubin 0-3 FK TSC Bačka Topola
Bramki: Miloš Pantović 52, Prestige Mboungou 54, Miloš Jovičić 88
KGHM Zagłębie Lubin: 1. Jasmin Burić - 24. Alexander Abrahamsson (46, 3. Maciej Urbański), 15. Michał Nalepa (46, 29. Franciszek Antkiewicz), 28. Kamil Sochań - 27. Bartłomiej Kłudka, 20. Mateusz Dziewiatowski, 6. Tomasz Makowski, 13. Hubert Adamczyk (17, 23. Patryk Kusztal), 17. Mateusz Wdowiak - 11. Arkadiusz Woźniak, 9. Daniel Mikołajewski.
FK TSC Bačka Topola: 1. Nikola Simić (46, 12. Veljko Ilić) - 22. Stefan Jovanović, 25. Mateja Đorđević, 5. Dušan Stevanović (46, 31. Luka Capan), 60. Viktor Radojević - 11. Ivan Milosavljević (84, 16. Miloš Jovičić), 7. Milan Radin (81, 37. Miloš Vulić), 18. Mihajlo Banjac (80, 6. Aleksa Pejić), 14. Petar Stanić (84, 20. Stefan Tomović), 29. Prestige Mboungou - 27. Miloš Pantović.
żółte kartki: Dziewiatowski - Radojević, Jovanović, Capan.
sędziował: Piotr Urban.
Bartłomiej Kłudka po meczu z TSC Backa Topola
Bartek jak ten mecz wyglądał z perspektywy boiska?
- Na pewno przeciwnik dobrze operował piłką. W pierwszej połowie, gdy graliśmy ustawieni piątką z tyłu, byliśmy w stanie te ataki neutralizować i nie było dla nich żadnej groźnej sytuacji. My potrafiliśmy wychodzić z kontratakami, ale brakowało często ostatniego podania. W drugiej części przez pięć minut wszystko nam się posypało. Trzy akcje w zasadzie zrobił przeciwnik, a my straciliśmy trzy gole. To trochę burzy obraz tego meczu. Na pewno jesteśmy na siebie źli. Rywal był dobry, nasza gra przyzwoita, ale na koniec przegrywamy 0:3 i jest spory niedosyt.
Powiedz, jak ocenisz cały obóz przygotowawczy, bowiem jesteśmy już dzisiaj ostatni dzień w Turcji. Ty rozegrałeś ostatni sparing. Jakbyś podsumował te dwa tygodnie?
- Dużo i ciężko pracowaliśmy. Dopięliśmy sprawy taktyczne, które tego wymagały. Do tego popracowaliśmy mocno motorycznie i sądzę, że jesteśmy dobrze przygotowani do rundy wiosennej.
Jak Ty indywidualnie ocenisz swoją dyspozycję na ten tydzień przed rozpoczęciem ligi. Da się wyczuć zmęczenie na koniec obozu?
- Na końcu obozu przygotowawczego trochę da się odczuć zmęczenie, ale tak powinno być. To się przyczyni do tego, że w lidze będziemy dobrze wyglądali motorycznie i z piłką.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.