Najnowsze newsy

Piłka Nożna » Ligi polskie » Ekstraklasa

Ekstraklasa | 2016-09-11 17:51:47 | Nadesłał: Wiktor Chudak | Źrodlo: inf.własna

Lech Poznań lepszy od Pogoni Szczecin

W pierwszym meczu Nenada Bjelicy za sterami poznańskiego zespołu, jego nowa drużyna pokonała szczecińską Pogoń 3:1 (2:1). Dwa trafienia zaliczył Marcin Robak, jedno dorzucił Abdul Aziz Tetteh, a bramkę dla Portowców zdobył Łukasz Zwoliński.

Pierwsze minuty spotkania przy bułgarskiej zachwyciły wszystkich widzów. Kilka dynamicznych akcji i dwa szybkie gole sprawiły, że kibice w Poznaniu z zaciekawieniem oglądali poczynania ich ulubieńców.

Najpierw zaatakował Lech. Kolejne ciosy wyprowadziła Pogoń- w tym jeden skuteczny. Obronę Kolejorza rozmontował Gyurcso i dokładnie dograł do Zwolińskiego, który bez żadnych problemów pokonał Putnocky'ego. Golkiper Lecha był bezradny ze względu na osłabioną widoczność spowodowaną dymem z rac odpalonych przez fanatyków Kolejorza. Chwilę później Darko Jevtić zagrał świetną piłkę Marcinowi Robakowi, który uderzył lekko, ale precyzyjnie i pokonał Dawida Kudłę.

Na tablicy wyników widniał remis, gdy Pawłowski upadł w polu karnym Pogoni. Sędzia Marciniak podyktował jedenastkę, którą pewnie wykorzystał Marcin Robak. Od tej chwili gra wyglądała kompletnie inaczej. Lechici grali tak, jak chcieli tego kibice- walczyli i ani na chwilę nie odpuszczając. Z kolei Portowcy postanowili zaatakować. Jeszcze przed przerwą mogli remisować, ale dwukrotnie pomylił się Zwoliński.

Kwadrans po zmianie stron, Tamas Kadar sfaulował w polu karnym Adama Frączczaka. Piłkarz Pogoni umiejętnie sprowokował Węgra, dał się sfaulować i arbiter nie miał wątpliwości by podyktować rzut karny. Wówczas genialną paradą popisał się Matus Putnocky, który wyczuł intencje Zwolińskiego i we wspaniałym stylu uchronił swój zespół przed stratą gola. Po odbiciu, piłka ponownie spadła pod nogi napastnika Pogoni. To, co zrobił wówczas z piłką pozostawmy bez komentarza.

Chwilę przed ostatnim gwizdkiem sędziego lechici wykonywali rzut rożny. Z narożnika boiska dośrodkowywał Maciej Gajos. Futbolówka spadła wprost na głowę Abdula Aziza Tetteha, który skierował piłkę do siatki. Dla Ghańczyka było to pierwsze trafienie w niebiesko0białych barwach.





Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Piłka nożna

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane