Najnowsze newsy

Piłka Nożna » Ligi polskie » Ekstraklasa

Ekstraklasa | 2016-08-30 23:52:48 | Nadesłał: Dawid Ćmielewski | Źrodlo: KKSLECH.com

Bjelica: Charakter i mentalną moc przenieść na zawodników

Po około miesiącu poszukiwań władze Lecha Poznań znalazły w końcu zagranicznego trenera, który w 100% pasował do ustalonego wcześniej profilu. Nenad Bjelica spełnia wszystkie kryteria i jest nadzieja, że sprawdzi się w Kolejorzu prowadząc go jeszcze w tym sezonie do oczekiwanych sukcesów.

Chorwat był w czołówce na liście życzeń Lecha i ostatecznie podpisano z nim 2-letni kontrakt z opcją przedłużenia o kolejnych 12 miesięcy. – „Negocjacje z Lechem trwały tak naprawdę od kilku tygodni. Wiedziałem o Lechu już dużo wcześniej. Oglądałem ich mecz z Fiorentiną, dlatego mam już trochę wiadomości na temat całego klubu. Lech to pierwsza trójka w Polsce pod względem historii i osiągnięć. To nasz obowiązek, aby być na podium w tym sezonie Ekstraklasy. Jestem przekonany, że ciężką pracą to osiągniemy.” – powiedział nowy trener „niebiesko-białych”, Nenad Bjelica, który jako szkoleniowiec pracował dotąd w Austrii i we Włoszech.

45-latek nie ukrywa, że zdążył się już wcześniej zapoznać z obecną sytuacją drużyny oraz z jej problemami. Wie również w jaki sposób wyciągnąć zespół z kryzysu w którym się bez wątpienia znajduje. – „Mam informację co działo się w Lechu w ostatnim czasie i dlatego jestem tutaj. Byłem już w podobnej sytuacji. W Spezii nie było żadnej więzi między piłkarzami a kibicami. Wielu ludzi sceptycznie podchodziło do mojej osoby, ale po meczach pod moją wodzą nie było żadnego spotkania, którego kibice by nie oklaskiwali. Nigdy moje relacje kibicami nie były lepsze niż we Włoszech.” – podkreślił Bjelica.

Chorwacki trener to pod paroma względami świetny trener, który powinien zaspokoić oczekiwania kibiców, gdyż jest przeciwieństwem Jana Urbana. Ceni dyscyplinę w szatni i poza nią. Jest asertywną osobą, która lubi rządzić i która poprzez pracę, odpowiednie nastawienie, charakter, determinację oraz ambicję chce osiągać kolejne sukcesy. – „Zawsze jestem zadowolony wtedy, kiedy drużyna daje z siebie wszystko podczas meczów. Jestem zadowolony wtedy, kiedy wygrywamy. Zawsze trzeba walczyć o zwycięstwo. Bez względu na to, czy będzie to Legia czy Real. Mentalność trenera muszą mieć także zawodnicy.” – przyznał Chorwat. – „Grając i trenując zdobyłem już odpowiednie doświadczenie. To co okazywało się niemożliwe stawało się możliwe. Nie ma przeciwników nie do pokonania. Potrzebna jest praca i wiara w to co można osiągnąć. Zawsze gram o zwycięstwo i tak będzie oczywiście w Lechu.” – dodał Nenad Bjelica, który swoją pasją chce wkrótce zarazić piłkarzy.

Nenad Bjelica ma 1,5 tygodnia, aby chociaż po części wpłynąć na drużynę przed meczem z Pogonią Szczecin, który odbędzie się 11 września na Bułgarskiej. Chorwat ma oczywiście utrudnione zadanie, bo aktualnie aż 8 piłkarzy przebywa na zgrupowaniach reprezentacji narodowych. Nowy sztab szkoleniowy całą drużynę do swojej dyspozycji będzie miał najpóźniej 7 września. Bjelica czasu jednak nie marnuje. W środę popołudniu odbędzie się pierwszy trening pod wodzą nowego trenera, który jeszcze 3 lata temu prowadził Austrię Wiedeń w Lidze Mistrzów. Z kolei w sobotę, 3 września, o godzinie 12:30 „niebiesko-białych” czeka sparing w okrojonym składzie z Olimpią Grudziądz, który odbędzie się w Wągrowcu.

Bjelica nie ukrywa, że zamierza krótko i stanowczo trzymać wszystkich zawodników. Nie ma i nie będzie żadnych świętych krów, a kto się nie podporządkuje Chorwatowi ten szybko stąd wyleci. Skończyła się era Jana Urbana, a piłkarze jak najszybciej powinni się przestawić z wolnego po meczach na ciężką pracę, która ma zacząć szybko procentować. – „Każdy, kto jest w szatni na pewno otrzyma ode mnie szanse. Jeśli jednak jest zawodnik, który uważa, że jest ponad zespołem nie ma czego szukać w mojej drużynie. Nie jest ważny Bjelica czy jakiś piłkarz. Ważny jest cały Lech. Ci, którzy będą robić wszystko, żeby Lech był lepszy będą w szatni mile widziani.” – oznajmił Chorwat.

Do 17 grudnia Nenad Bjelica będzie musiał poradzić sobie w lidze i w Pucharze Polski z obecnym składem. Nowy napastnik nie przyjdzie i nikt już z Kolejorza nie odejdzie, choć Tamas Kadar do teraz siedzi na walizkach, ale będzie musiał je ostatecznie rozpakować. Lech Poznań będzie grał jesienią tym co jest, choć to nie stanowi dla nowego szkoleniowca żadnego problemu. – „Przychodząc tutaj nie stawiałem żadnych żądań. Ta kadra, która jest teraz w Lechu wystarczy do tego, aby być w pierwszej trójce Ekstraklasy. Przez to nie stawiałem na razie żadnych żądań. Jestem zadowolony z tego składu i będzie starał wykrzesać się z tego zespołu maksimum.” – zaznaczył na koniec Nenad Bjelica.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Piłka nożna

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane