Najnowsze newsy

Piłka Nożna » Ligi polskie » Ekstraklasa

Ekstraklasa | 2016-08-31 12:12:03 | Nadesłał: Dawid Ćmielewski | Źrodlo: KKSLECH.com

Wiele do wygrania. Przed Lechem jak i Chorwatem

Nowy trener Lecha Poznań, Nenad Bjelica 20 sierpnia skończył 45-lat. Mimo młodego wieku jak na trenera 3 lata temu prowadząc Austrię Wiedeń ugrał z nią w Lidze Mistrzów 5 punktów co jest dotąd największym sukcesem szkoleniowca wciąż będącego na dorobku.

Chorwat przyleciał do Polski po to, aby osiągać tutaj sukcesy i postawić kolejny krok w swojej trenerskiej karierze. Dostaje pod opiekę topowy polski klub, który szybko musi wrócić do ligowej czołówki. Nenad Bjelica przejął Lecha Poznań, który w ciągu ostatnich lat zdobył Mistrzostwo Polski, 2 wicemistrzostwa, 2 Superpuchary Polski, 2 razy zagrał w finale Pucharu Polski i 1 raz w Lidze Europy. To jednak wciąż za mało, wciąż jest wiele do poprawy, do wygrania, a Nenad Bjelica ma nam pomóc w osiągnięciu sukcesów na które czekają kibice nie tylko w Wielkopolsce.

O międzynarodowym sukcesie Chorwata już pisaliśmy. To 5 punktów w fazie grupowej Champions League 2013/2014 w której Austria Wiedeń rywalizowała z FC Porto, Atletico Madryt i Zenitem Sankt Petersburg, którego pokonała u siebie 4:1 mimo wyniku 0:1. Na krajowym podwórku Bjelicy dotąd nie udało się nic konkretnego wywalczyć. Nie oznacza to jednak, że nic kompletnie nie osiągnął. Osiągnął, aczkolwiek były to sukcesy na miarę mniej renomowanych klubów. Z małym austriackim klubem Wolfsberger wywalczył 2 awanse, by w 3 sezonie swojej pracy zająć 5. miejsce w Bundeslidze. Z kolei włoską Spezię z Serie B doprowadził do baraży o awans do Serie A.

Najbardziej nieudanymi rozgrywkami dla Bjelicy były dotąd te o krajowy puchar. Nisko notowane FC Karnten i FC Lustenau odpadały odpowiednio w I i II rundzie Pucharu Austrii. W Wolfsbergerze, którego Chorwat poprowadził w 124 oficjalnych spotkaniach do pewnego czasu było podobnie. Dopiero w sezonie 2012/2013 obecny opiekun Kolejorza przeszedł jak burzą I i II rundę wygrywając w nich odpowiednio 8:1 oraz 6:0. W 1/8 finału pokonał nawet swój były klub, FC Lustenau 2:1. Przegrał dopiero w ćwierćfinale z Austrią Wiedeń 1:2, którą kilka tygodni później Nenad Bjelica objął. Ćwierćfinał Pucharu Austrii 2012/2013 to dotąd największy pucharowy sukces Chorwata.

45-latek prowadząc już wiedeńczyków odpadł w II rundzie Pucharu Austrii, a we Włoszech poległ najpóźniej w III rundzie. Tym samym już we wrześniu Nenad Bjelica będzie miał szansę wyrównać swój najlepszy pucharowy wynik w karierze. Lech Poznań gra wtedy z Ruchem Chorzów i po prostu musi awansować do ćwierćfinału, gdzie zmierzy się z Chojniczanką Chojnice lub Wisłą Kraków. Puchar Polski to zresztą najkrótsza droga Kolejorza do awansu do europejskich pucharów i przy okazji teoretycznie najłatwiejsza. Wypada mieć nadzieję, że Nenad Bjelica oraz jego sztab szkoleniowy potraktuje krajowy puchar tak samo serio jak ligę.

W Austrii nowy trener Lech Poznań zawsze preferował ofensywną taktykę bez względu na to kogo prowadził i z kim grał. Choćby jego Wolfsberger w którym Bjelica spędził 3 lata w miarę regularnie umiał zwyciężać 4:0, 4:1 czy 5:0. W tym zespole Chorwat miał dotąd najdłuższą zwycięską serię w swojej karierze wynosząc 6 zwycięskich spotkań z rzędu. Trenerski debiut stanowczego szkoleniowca w austriackiej Bundeslidze wypadł ciekawie. Dnia 25 lipca 2012 roku Wolfsberger przegrał co prawda 0:1, lecz z nikim innym jak z Austrią Wiedeń.

Krótko potem ekipa Bjelicy sensacyjnie pokonała Rapid Wiedeń 1:0 i 2:0 (na wyjeździe), a także zremisowała z Austrią Wiedeń 1:1 (w austriackiej Bundeslidze każdy z każdym gra 4 razy). Wiosna 2013 dla Bjelicy rozpoczęła się świetnie, gdyż Wolfsberger znów niespodziewanie ograł Rapid Wiedeń 2:1, a potem zremisował z FC Salzburg 1:1. Na deser 6 kwietnia 2013 roku austriacki kopciuszek rozgromił Austrię Wiedeń na jej boisku aż 4:0 co miało późniejszy wpływ na przejście Chorwata właśnie do Austrii.

W niej aktualny opiekun Kolejorz nie miał już patentu na Rapid Wiedeń, natomiast z FC Salzburg wysoko przegrywał. Ogrywał tylko swój były klub, czyli Wolfsberger. Nenad Bjelica szkoląc wiedeńczyków pracował z takimi zawodnikami jak m.in. Tomas Jun, Alexander Gorgon, Marin Leovac, Markus Suttner, Alexander Grunwald, Philipp Hosiner czy Rubin Okotie, który grał przeciwko Lechowi Poznań w 2008 roku. Kto interesuje się trochę europejskim futbolem ten powinien kojarzyć te nazwiska. We Włoszech nasz nowy trener również nie pracował z byle kim.

Bjelica miał pod swoimi skrzydłami choćby brazylijskiego napastnika, Nene, który przyszedł z Verony i za którego nie tak dawno Cagliari zapłaciło 4,5 mln euro. Dzięki Nenadowi do Spezii trafił na wypożyczenie chorwacki talent z Dinama Zagrzeb pomocnik, Mario Situm. Obecny trener Kolejorza we Włoszech miał okazję pracować też m.in. z hiszpańskim pomocnikiem, Miguelem de las Cuevasem, który aktualnie występuje w Osasunie Pampeluna w barwach której w trwającym sezonie zaliczył już 2 mecze w Primera Division.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Piłka nożna

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane