Najnowsze newsy

Piłka Nożna » Ligi polskie » Ekstraklasa

Ekstraklasa | 2016-05-02 18:28:44 | Nadesłał: Aleksandra Jarzynka | Źrodlo: inf. własna

Legia zdobywcą Pucharu Polski

Podobnie jak przed rokiem w krajowym Pucharze triumfowała warszawska drużyna. Był to 18. w historii triumf Legii w tych rozgrywkach.

Słoneczny, majowy poniedziałek Stadion Narodowy wypełnił się niemal po brzegi. Trudno się dziwić, w finale krajowego pucharu Lech Poznań mierzył się z Legią Warszawa. Spotkanie tych drużyn już dawno okrzyknięto mianem "Polskiego El Clasico". Do stolicy zjechała bardzo liczna grupa kibiców z Bułgarskiej. Jeszcze przed początkiem spotkania obie ekipy kibicowskie odpaliły środki pirotechniczne, z tego względu sędzia Szymon Marciniak opóźnił rozpoczęcie meczu.
Pierwsze minuty należały do Kolejorza. Poznaniacy dogodną szansę na wyjście na prowadzenie stworzyli sobie już w 5. minucie. Po dużej liczbie podań przed polem karnym Wojskowych potężnym uderzeniem popisał się Szymon Pawłowski, ale były zawodnik m.in Polonii Warszawa trafił w słupek. Warszawiacy odpowiedzieli w 12. minucie, kiedy swoich sił z zza pola karnego próbował Nemanja Nikolić, ale Jasmin Burić był na posterunku. Lechici w pierwszych kilkunastu minutach znakomicie wykorzystywali skrzydłowych. To właśnie Gergo Lovrencsics i wspomniany Pawłoski siali najwięcej popłochu przed bramką Arkadiusza Malarza. Z biegiem czasu tempo meczu spadło. Obie drużyny skupiły się na grze w środkowej części boiska. Jednak doping kibiców jednej jak i drugiej drużyny nie słabł. Fani z Poznania jak i stołeczni kibice dopingowali swoje drużyny bardzo głośno. Niestety, do przerwy piłkarze nie zdołali dorównać poziomem do dopingu swoich sympatyków, po pierwszych 45. minutach mieliśmy bezbramkowy remis. Klasyczne stwierdzenie "to był mecz walki" najlepiej scharakteryzuje pierwszą odsłonę finałowego starcia o Puchar Polski.

Drugą połowę rozpoczęła znakomita szansa dla poznaniaków. Do płaskiego dośrodkowania z prawej strony doszedł na piątym metrze Gergo Lovrencsics. Węgier jednak został uprzedzony w ostatniej chwili przez Arkadiusza Malarza. Niestety kolejne minuty były już o wiele mniej obfitujące w groźne sytuacje podbramkowe. Zdecydowanie więcej działo się na trybunach, kolejne efektowne oprawy prezentowali nam sympatycy obu drużyn. Czas mijał, a piłkarskie szachy z obu stron trwały nadal. Z biegiem czasu "więcej z gry mieli " Wojskowi. Legia zdominowała rywali na początku drugiego kwadransa i kilkukrotnie była bliska wyjścia na prowadzenie. Warszawiacy dopięli swego w 69. minucie.
Kombinacyjną akcję stołecznej drużyny środkiem pola karnego rywali wykończył Aleksandar Prijović. Zawodnicy z Wielkopolski próbowali szybko odpowiedzieć na stratę bramki. Niestety, Mistrz Polski nie był w stanie realnie zagrozić bramce Malarza i musiał uznać wyższość warszawskiej drużyny. Pod koniec drugiej połowy mecz był kilkukrotnie przerywany z powodu rzuconych przez kibiców Lecha rac i ostatecznie sędzia Marciniak przedłużył druga połowę o prawie kwadrans. Poznaniacy nie wykorzystali i tego czasu na stworzenie zagrożenia pod bramką rywali i ostatecznie ulegli stołecznym 0:1.

Legia zdobyła Puchar Polski po raz 18! Wydaje się, że poznaniacy stracili w poniedziałek ostatnią szansę na "załapanie" się na europejskie puchary. Teraz przed drużyną Jana Urbana ciężki bój o trzecie miejsce.

Lech Poznań - Legia Warszawa 0:1 (0:0)

0:1 Aleksandar Prijović (69.)

Lech Poznań: Burić – Kędziora, Arajuuri, Kamiński, Kadar – Tetteh, Trałka (79. Gajos) – Lovrencsics (91. Jóźwiak), Linetty, Pawłowski – Kownacki (88. Jevtić).

Legia Warszawa: Malarz – Jędrzejczyk, Lewczuk, Pazdan, Hlousek – Duda (67. Guilherme), Borysiuk, Jodłowiec, Kucharczyk – Prijović (90. Hamalainen), Nikolić (83. Aleksandrow).

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Piłka nożna

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane