Ekstraklasa | 2016-03-06 17:56:32 | Nadesłał: Aleksandra Jarzynka | Źrodlo: inf. własna
Wynikiem 5:1 zakończyło się pierwsze niedzielne spotkanie 26. kolejki Ekstraklasy.
Strzelanie w Gdańsku rozpoczął w 7. minucie Flavio Paixao. Było to pierwsze trafienie Portugalczyka w barwach Lechii. I nie ostatnie w tym meczu. Ale najpierw na 2:0 podwyższył w 29. minucie Kuświk.
Drugą bramkę w tym spotkaniu Flavio Paixao strzelił tuż przed końcem pierwszej połowy. Po rozpoczęciu drugiej w szeregach Jagiellonii zatlił się płomyk nadziei na korzystne dla nich rozwiązanie tego spotkania. Gola dla Jagiellonii w 54. minucie zdobył Cernych. Jak się jednak okazało była to ostatnia bramka dla gości w tym spotkaniu.
W 62. minucie arbiter podyktował rzut karny dla gospodarzy za faul piłkarza Jagiellonii na Wawrzyniaku. Do "jedenastki" podszedł Krasić, jednak zanim mógł ją wykonać przedstawienie odstawił bramkarz gości - Drągowski, który padł na ziemię tłumacząc potem sędziemu, że został czymś trafiony przez gdańskich kibiców. To nie wytrąciło Krasicia z równowagi i pewnie zamienił on rzut karny na gola.
Wynik na 5:1 ustalił w doliczonym czasie gry, kompletując hat-tricka, Flavio Paixao.
Drągowski: Nie wiem czym zostałem trafiony, ale nie było to mocne uderzenie. Był rzut karny i chciałem wytrącić Krasicia z równowagi.
— Tomasz Galiński (@T_Galinski) 6 marca 2016
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.