Ekstraklasa | 2016-01-11 23:41:10 | Nadesłał: Dawid Ćmielewski | Źrodlo: KKSLECH.com
31 grudnia wygasła 3-letnia umowa Kaspera Hamalainena. Fin od miesięcy mówił o chęci zmiany otoczenia, powrotu do Skandynawii i graniu bliżej domu. Okazało się to jednak kompletną bzdurą. 30-latek chciał po prostu jak najwięcej zarobić przed piłkarską emeryturą.
Dziś po treningu głos w sprawie swojego byłego podopiecznego zabrał trener Jan Urban, który wytłumaczył całą zaistniałą sytuację. – „Klub i ja nie kłamałem w sprawie Kaspra pod żadnym względem. Hamalainen mówił nam, że względy rodzinne decydują o jego odejściu. Chciał poszukać swojego ostatniego dobrego kontraktu w życiu tylko wszyscy wyobrażaliśmy sobie, że będzie to poza krajem.” – powiedział szkoleniowiec Mistrza Polski, którego Fin po prostu oszukał i nie mogąc sobie znaleźć dobrego klubu poza Polską naciągnął włodarzy Legii Warszawa na lukratywny, bardzo długi jak na swój wiek kontrakt.
Lech Poznań chciał oczywiście zatrzymać Kaspra Hamalainena przy Bułgarskiej, jednak za realne pieniądze, których Fin był wart. Tymczasem 30-latek pod naciskiem żony chciał mieć na tym etapie kariery już spokojne życie. – „Hamalainen nie dał nam możliwości negocjacji. Oferta leżała na stole, a on jej nie negocjował. Nie powiedział nawet, ile chce.” – przyznał Jan Urban. – „Kasper mógł powiedzieć, że chce iść do Legii. Nie był ze mną do końca szczery i oto mam żal. To Hamalainen zawsze podkreślał sprawy rodzinne.” – zaznaczył szkoleniowiec Kolejorza.
Dziś podczas pierwszego treningu Lecha Poznań w 2016 roku kibice Kolejorza wywiesili transparent o treści: „Hamalainen kurwa stara! Następnego czeka kara!”, który wywołał w kraju spore poruszenie. Treść transu widzieli również zawodnicy Mistrza Polski do których te słowa były skierowane. Transparent widział także Jan Urban rozumiejący kibiców, ale nie popierający ich działań. – „Kasper Hamalainen to super gość, zawodowiec, profesjonalista, ale się pomylił. Nie był szczery z nami, pomylił się, jednak transparentu nie popieram.” – odparł opiekun Wielkopolan.
Mimo ostatnich transferów wicemistrza Polski, który na swoje 100-lecie stawia wszystko na jedną kartę kupując niepotrzebnych piłkarzy i robiąc transfery bez głowy trener Lecha Poznań niezbyt mocno obawia się warszawian. – „Już kiedyś mieliśmy Hollywood Legia. Teraz mamy Galacticos. Atletico dało sobie jednak radę i z Barceloną i z Realem.” – ironicznie powiedział Jan Urban, który na poważnie skupia się na swoim zespole. – „Nie patrzmy na innych tylko zajmijmy się sobą. Rozglądanie się za innymi nic nam nie może. My musimy wykonać w tym okienku transferowym najlepszą pracę jaką możemy.” – powiedział na koniec trener Kolejorza.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.