Ekstraklasa | 2015-12-07 14:00:59 | Nadesłał: Dawid Ćmielewski | Źrodlo: KKSLECH.com
Ostatnie tygodnie dla całego Lecha Poznań i jego kibiców są bardzo przyjemne. Pamięć o Kolejorzu jako o Mistrzu Polski została na długo zatarta, ale po przyjściu Jana Urbana zespół Lecha Poznań ponownie przypomina ludziom w Polsce, kto jest mistrzem tego kraju.
Gdyby ktoś w październiku powiedział każdemu trzeźwo myślącemu kibicowi, że Lech po tak katastrofalnym starcie najgorszym od lat wygra nagle 5 meczów z rzędu wielu popukałoby się w głowę. Poznaniacy będący obiektem drwin w całym kraju w pierwszych 11. kolejkach Ekstraklasy wywalczyli raptem 5 punktów. Po przyjściu Jana Urbana nagle w 8. kolejkach ugrali 20 oczek w tym 9 ostatnich w zaledwie 6 dni. Od kiedy Urban trenuje „niebiesko-białych” drużyna Mistrza Polski zdobyła najwięcej punktów w całej lidze i straciła najmniej bramek notując bilans 6-2-0, gole: 13:4.
Gdyby nie pechowy remis z Ruchem Chorzów i przede wszystkim ze Śląskiem Wrocław zespół poznańskiego Lecha miałby na swoim koncie 8 zwycięstw z rzędu, a tak ma tylko 5. Jeśli Kolejorz wygra 2 ostatnie spotkania w tym roku z Zagłębiem Lubin oraz Piastem Gliwice wtedy wyrówna swoją ostatnią długą serię z wiosny 2013 roku, kiedy za kadencji Mariusza Rumaka zwyciężył w 7 kolejnych meczach. Mimo to, Lech Poznań i tak dokonał już rzeczy niespotykanej od lat.
5 wygranych z rzędu jesienią to najlepszy jesienny wynik klubu w Ekstraklasie od 1998 roku, kiedy Lech Poznań miał serię 9 zwycięstw z rzędu w rundzie jesiennej. Wówczas w Kolejorzu brylowali tacy zawodnicy jak m.in. Piotr Reiss, Maciej Żurawski, Jarosław Araszkiewicz czy Krzysztof Piskuła, a doświadczenia na prawej obronie nabierał młody Arkadiusz Głowacki. Passa, którą teraz śrubuje Mistrz Polski jest czymś zupełnie nowym i niespotykanym od 17 lat. Od wielu sezonów nasz klub specjalizuje się przede wszystkim w rywalizacji wiosną a nie jesienią. W Lechu Poznań zmieniają się piłkarze, zmieniają trenerzy, lecz od lat z wyjątkiem paru wyjątków wiosna jest zawsze lepsza dla Kolejorza, zatem kibice już teraz mogą z optymizmem patrzeć w przyszłość.
Część sympatyków Lecha Poznań śmieje się nawet, że Kolejorzowi idzie tak dobrze, ponieważ ostatnie spotkania to już tak naprawdę mecze rundy rewanżowej i stąd te dobre wyniki. Do końca 2015 roku Mistrz Polski może jeszcze ugrać 6 punktów i po 21. kolejkach mieć 31 oczek. Byłby to spory sukces tym bardziej, że jeszcze niedawno Wielkopolanie zamykali ligową tabelę, a teraz przy odrobinie szczęścia mogą zakończyć rundę jesienną nawet na 4. pozycji, która prawdopodobnie będzie dawała awans do eliminacji Ligi Europy.
Celem zajmującego w tej chwili słabe 7. miejsce poznańskiego Lecha jest jak najmniejsza strata po rundzie jesiennej do prowadzącej trójki. Aktualnie Kolejorz traci po podziale 4 punkty do Cracovii Kraków, 5 do Legii Warszawa i 8 do Piasta Gliwice. Mistrz Polski stratę do obecnego lidera może zmniejszyć jeszcze w tym roku na Śląsku, natomiast do „Wojskowych” oraz „Pasów” wiosną na Bułgarskiej. Licząc wszystkie rozgrywki podopieczni Jana Urbana nie stracili bramki już od 6 spotkań co z pewnością będzie kluczem do przedłużenia passy w 2 ostatnich jesiennych starciach ligowych. Nawet w tabeli Ekstraklasy za 2015 rok „niebiesko-biali” mają jeszcze szanse na końcowy triumf.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.