Najnowsze newsy

Piłka Nożna » Ligi polskie » Ekstraklasa

Ekstraklasa | 2015-11-09 09:46:39 | Nadesłał: Aleksandra Jarzynka | Źrodlo: inf. własna

Małecki po meczu z Legią: Wyszliśmy zbyt bojaźliwie na to spotkanie

fot.: Mateusz Czarnecki

W 15. kolejce Ekstraklasy Legia pokonała u siebie Pogoń Szczecin, 1:0. Po meczu rozmawialiśmy z pomocnikiem gości, Patrykiem Małeckim.

Kolejny raz nie wywieziesz stąd dobrych wspomnień. Wcześniej kontuzja, teraz porażka…
Patryk Małecki: - Na pewno. Przyjechaliśmy tutaj, żeby zagrać dobry mecz i zdobyć punkty. Nie udało się, ale myślę, że stylem gry nie możemy się dołować. Szkoda, że nie potrafiliśmy wykorzystać chociaż jednej z dwóch sytuacji które mieliśmy. W drugiej połowie nasza gra wyglądała lepiej niż w pierwszej.

Co było przyczyną porażki? Szybko stracony gol mógł w jakiś sposób ustawić to spotkanie?
- Nie wiem. Myślę, że wyszliśmy zbyt bojaźliwie na to spotkanie. Wiedzieliśmy, że Legia jest bardzo dobrym zespołem i ma świetnych zawodników. Z ławki mi się wydawało, że sami prosiliśmy się o tę bramkę. Szkoda, bo rezultat mógłby być inny.

Cztery ostatnie mecze były bardzo słabe w waszym wykonaniu. Złapaliście zadyszkę?
- Jeśli się nie wygrywa meczów to na pewno coś w tym jest. Mamy teraz przerwę na kadrę żeby popracować solidnie. Każdy z nas zdaje sobie sprawę z kim będziemy grali w kolejnej kolejce. Jest to dla nas i przede wszystkim dla kibiców bardzo ważny mecz. Musimy solidnie przepracować te dwa tygodnie i u siebie zdobyć 3 punkty. To jest teraz dla nas najważniejsze.

W poprzednim meczu, z Górnikiem, zagrałeś od pierwszych minut. Dziś usiadłeś na ławce, ale w wyniku urazu Sebastiana Murawskiego, zameldowałeś się na boisku już w 25. minucie. Pokazałeś coś, co mogłoby przekonać trenera, by w kolejnym meczu znów od pierwszych minut na Ciebie postawił?
- Wiadomo, że chciałbym grac w każdym meczu. Jednak trener według uznania dopasowuje zawodników do danej taktyki i przeciwnika. Nie jestem zadowolony z tego, że nie gram i przede wszystkim na treningach staram się udowadniać, że zasługuję na pierwszy skład.

Wchodząc na boisko zostałeś przywitany obelgami, jedynymi dzisiaj słyszalnymi, ale Ciebie to już chyba nie rusza?
- Nie rusza. Ale chciałem tutaj bardzo podziękować kibicom Pogoni, bo po tym wstawili się za mną. Jest to miłe uczucie. I to był pierwszy raz, kiedy skandowali moje nazwisko. Jestem im bardzo wdzięczny.

*Rozmawiała Aleksandra Jarzynka

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Piłka nożna

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane