Najnowsze newsy

Piłka Nożna » Ligi polskie » Ekstraklasa

Ekstraklasa | 2015-08-31 23:54:58 | Nadesłał: Dawid Ćmielewski | Źrodlo: KKSLECH.com

Piękny rok Skorży z wielkimi sukcesami, ale z małą rysą

Fot.: Dawid Ćmielewski

1 września mija rok od kiedy w Lechu Poznań oficjalnie zaczął pracę trener, Maciej Skorża. W tym czasie Kolejorz odniósł niespodziewane sukcesy o których 12 miesięcy temu kibice tylko marzyli.

Gdyby rok temu pod koniec sierpnia po odpadnięciu ze Stjarnanem Gardabaer i 3 remisach z rzędu z Pogonią, Ruchem i Cracovią ktoś powiedział, że 31 sierpnia 2015 poznański Lech będzie Mistrzem Polski, finalistą Pucharu Polski i zdobywcą Superpucharu Polski, a także uczestnikiem fazy grupowej Ligi Europy zapewne popukalibyśmy się w głowę. Rok temu o tej porze nawet głupio było marzyć o takich sukcesach, a jednak nowemu sztabowi szkoleniowemu udało się to osiągnąć.

Maciej Skorża po przyjściu do Lecha Poznań 1 września 2014 roku szybko zabrał się do roboty. Wymienił większość sztabu szkoleniowego otaczając się Dariuszem Żurawiem, Tomaszem Rząsą i Andrzejem Krzyształowiczem. Cała trójka trenerów posiadała bogate krajowe i międzynarodowe doświadczenie, a właśnie tego Lechowi Poznań brakowało najbardziej. W swoim debiucie po wrześniowej przerwie na kadrę Kolejorz przegrał w Białymstoku. Po tej potyczce Skorża zabrał drużynę na mini-obóz do Międzychodu, gdzie pracował nad zmianą mentalności. Ta sprawa była kluczem do poprawy tak samo jak polepszenie gry w obronie.

Pierwsze zmiany na plus zauważyliśmy pod koniec września, kiedy Lech grający w eksperymentalnym składzie zdołał zremisować w Warszawie 2:2, a niewiele brakowało, aby wygrał. Potem jesienią słabsze mecze przeplatał z lepszymi, awansował do ćwierćfinału Pucharu Polski, ale nadal nie było to to co chcielibyśmy oglądać. Lech wciąż był niemrawy i miał tylko przebłyski. Przez fatalne ostatnie minuty meczów, a także urazy stracił jesienią wiele punktów. Wreszcie po dobrej końcówce roku i 3 zwycięstwach z rzędu poznaniacy wskoczyli na podium co było niespodzianką, ale również dobrym prognostykiem na przyszłość. Zimą Skorża jeszcze mocniej wziął się za zespół. Jeszcze bardziej pracował nad mentalnością oraz zgraniem defensywy.

Początek wiosny był niemrawy, jednak z każdym tygodniem Lech rozpędzał się. Umiał pokonać ekipy z czołówki, a więc Legię, Jagę czy Śląsk oraz awansował do finału Pucharu Polski. Wcześniej męczył się z Błękitnymi w 1/2 PP, jednak po twardym boju umiał odrobić wynik 1:3 ze Stargardu Szczecińskiego. Właśnie dzięki Maciejowi Skorży udało się wtedy uniknąć kompromitacji. W finale Pucharu Polski lechici prowadzili, lecz ostatecznie w kontrowersyjnych okolicznościach przegrali 1:2. Wtedy wydawało się, że poznaniacy już się nie podniosą i przegrają walkę też o Mistrzostwo Polski. Tymczasem po zaledwie tygodniu Kolejorz powtórzył grę z finału Pucharu Polski. Triumfował w Warszawie 2:1 wyprzedzając Legię w tabeli.

Po paru dniach od tego sukcesu późniejszy Mistrz Polski poległ 1:3 z Jagą na Bułgarskiej, ale nie stracił prowadzenia co było kluczem do zdobycia tytułu. Ogranie Śląska, Lechii, Pogoni i Górnika miało wielki wpływ na powrót mistrzowskiej korony do Poznania po 5 latach przerwy. 7 czerwca stało się coś w co nikt kilka miesięcy wcześniej nie wierzył. Maciej Skorża potrafił wycisnąć maksa z piłkarzy regularnie ośmieszających się zarówno na arenie krajowej jak i międzynarodowej. Skorża potrafił wprowadzić na wyższy poziom paru zawodników w tym m.in. Szymona Pawłowskiego, Barrego Douglasa, Paulusa Arajuuriego, Łukasza Trałkę czy Kaspera Hamalainena dla którego zeszły sezon był najlepszym w karierze.

Po zdobyciu tytułu wiedzieliśmy, że w Lechu Poznań w końcu mamy prawdziwego trenera. Lato mimo urazów wielu piłkarzy przebiegło zgodnie z planem. Sparingi wypadły nieźle, a po świetnym meczu Kolejorz odniósł kolejny wielki sukces. W boju o SPP sprał Legię Warszawa 3:1. W ciągu niespełna roku Kolejorz pod wodzą Macieja Skorży zdobył dublet, a gdyby miał trochę więcej szczęścia mógłby mieć potrójną koronę. W dalszej części lata było już gorzej, choć też nie beznadziejnie. W końcu Lech Poznań zrealizował 2 i najważniejszy cel na jesień 2015, czyli wrócił do Europy po 5 latach przerwy. Gdyby Kolejorzowi nie udało się awansować do Ligi Europy jego trofea krajowe byłyby niewiele warte, a tak 2015 rok zapamiętamy dobrze, gdyż jest on najlepszy od 5 lat.

Maciej Skorża w ciągu 12 miesięcy swojej pracy przy Bułgarskiej osiągnął bardzo dużo. Dokonał rzeczy, które rok temu o tej porze były tylko marzeniem. I wszystko byłoby świetnie gdyby nie początek ligowego sezonu 2015/2016. Kolejorz zajmuje tragiczne miejsce, ale nadal nic nie jest przesądzone. Mistrza Polski ratuje niewielka strata do najgroźniejszego rywala w walce o obronę tytułu, Legii Warszawa. Ligowe lato 2015 to mała rysa na dokonaniach i sukcesach Macieja Skorży od 1 września 2014 roku. Do końca tej jesieni pozostało jeszcze wiele kolejek, zatem trener oraz pozostali członkowie sztabu szkoleniowego mają wystarczająco dużo czasu, aby zrobić coś z kompromitującym się w Ekstraklasie poznańskim Lechem.


Rok Macieja Skorży w Lechu Poznań:
7 Mistrzostwo Polski po 5 latach przerwy
8 finał Pucharu Polski po 4 latach przerwy
5 Superpuchar Polski po 6 latach przerwy
3 faza grupowa europejskich pucharów po 5 latach przerwy
Aż 3 wygrane na 5 meczów z odwiecznym rywalem, Legią Warszawa
Bilans: 29-10-13, 93:51 (52 mecze)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Piłka nożna

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane