Ekstraklasa | 2015-08-24 11:31:15 | Nadesłał: Aleksandra Jarzynka | Źrodlo: Inf. własna
W niedzielnym meczu 6. kolejki naszej rodzimej ligi Korona Kielce pokonała w Warszawię Legię, 2:1. Oto co do powiedzenia po spotkaniu miał bramkarz gości, Zbigniew Małkowski.
Podstawowe pytanie: faulowałeś Nikolicia?
Zbigniew Małkowski: Nie, nie miałem z nim kontaktu. Moim zdaniem nie powinno być karnego, z resztą – wszyscy tak twierdzą. No ale cóż, został podyktowany i wykorzystany. Sprawiedliwości stało się jednak zadość, bo w końcówce strzeliliśmy drugą bramkę i wygraliśmy pierwszy raz w historii przy Łazienkowskiej.
Cieszy ta wygrana?
- Do takich meczów jak ten z Legią, Lechem czy Wisłą trenuje się cały rok i nie trzeba się na nie mobilizować. Bardzo się cieszymy. Fajnie to wszystko wyglądało.
Jaki był Wasz pomysł na to spotkanie?
- Jeśli na Legii strzela się bramkę w pierwszych minutach to potem zespół podświadomie się cofa. Skutecznie się po tym golu broniliśmy. Legia miała swoje sytuacje, ale nie potrafiła ich wykorzystać. W końcówce weszli świezi zawodnicy i pokazali, że mamy wartościowych zawodników również na ławce rezerwowych.
Chyba nie spodziewaliście się takiego rozpoczęcia sezonu?
- Oczywiście, że nie. Wszyscy wskazywali nas, jako głównego kandydata do spadku. Ale nie możemy też popadać w optymizm, liga jest długa, na pewno jeszcze gorsze momenty się nam pojawią.
A jak z Twoim zdrowiem?
- Na razie jest wszystko w porządku i oby tak dalej.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.