Ekstraklasa | 2015-08-10 22:00:00 | Nadesłał: Wiktor Chudak | Źrodlo: inf.własna
Spotkanie Podbeskidzia z Ruchem było ostatnim w 4. kolejce ekstraklasy, a już jutro czekają nas zmagania w 1/16 finału Pucharu Polski.
Legia zatrzymana, kolejna kompromitacja w Poznaniu, „siatkarz Murayama”. W kilku słowach co działo się w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce!
Pierwsze spotkanie w tej kolejce pomiędzy Cracovią, a Gliwickim Piastem zakończyło się lekkim rozczarowaniem dla Krakowian. „Pasy” nie zagrały tak jak w kilku ostatnich spotkaniach i odniosły porażkę na własnym obiekcie z dobrze dysponowanym jak na razie Piastem 1:2. Jedynego dla gospodarzy gola strzelił Boubacar Dialiba, a dla gości bramki zdobywali Patrik Mraz i Martin Nespor.
Jeszcze większą niespodziankę obejrzeliśmy na stadionie Stali Mielec, gdzie swe domowe mecze rozgrywa ekstraklasowa Termalica Bruk-Bet Nieciecza. W tym spotkaniu historia wręcz tworzyła się na naszych oczach. Po golu debiutanta, Pavola Stano, „Słoniki” zdobyły swoje pierwsze 3 punkty w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. Ich pierwszą ofiarą padło Zagłębie Lubin.
Sobotnie granie w naszej rodzimej Ekstraklasie rozpoczęli piłkarze Górnika Zabrze z Białostocką Jagiellonią. Tu mecz był raczej jednostronny. Białostoczanie od razu narzucili swój styl gry i pokonali Zabrzan 3:1 po golach Vassilijeva, Grzelczaka i Gajosa. Jedyną bramkę dla „Górników” w tym spotkaniu zdobył Łukasz Madej.
Kilka godzin później w Szczecinie Pogoń mierzyła się z drugim naszym ekstraklasowym Górnikiem- tym z Łęcznej. W tym starciu goli nie obejrzeliśmy, ale emocji nie zabrakło. Jak co mecz prawie każdą parę oczu obecną na stadionie Pogonii przykuwał ulubieniec trybun, Łukasz Zwoliński, któremu w tym spotkaniu najwyraźniej zabrakło szczęścia. Stroną przeważająca była Pogoń, która wielokrotnie straszyła Sergiusza Prusaka, a swojego gola nawet wbiła, ale powtórka pokazała, że Murayama pomógł sobie ręką w przyjęciu zmierzającej do bramki futbolówki.
Ostatnim sobotnim spotkaniem było starcie pomiędzy poznańskim Lechem, a Koroną Kielce. Niestety, o emocjach w tym meczu nie ma mowy, a co dopiero o golach. Wiadomo jedno, Mistrz Polski musi się obudzić. Bezbramkowy remis z Kielczanami i tak słaba gra po prostu nie przystoi. Lechici muszą udowodnić, że to oni zdobyli tytuł Mistrza, a nie Legia go zgubiła.
Następne z kolei spotkanie zostało rozegrane w niedzielę we Wrocławiu pomiędzy miejscowym Śląskiem, a gdańską Lechią. Kolejny raz w tej kolejce obejrzeliśmy nudny, bezbramkowy podział punktów.
Następny mecz to także remis, ale na szczęście tym razem bramkowy. W hicie kolejki, wicemistrz Polski zremisował 1:1 z krakowską Wisłą po golach Dominika Furmana dla wojskowych i Guerriera dla wiślaków. Po tym meczu obydwie drużyny mogą zdecydowanie odczuwać niedosyt. Szczególnie Wisła, która w 59 minucie spotkania zmarnowała rzut karny za sprawą Rafała Boguskiego.
Tym samym wynikiem zakończył się ostatni w tej kolejce mecz rozgrywany w Chorzowie pomiędzy Ruchem, a przyjezdnym Podbeskidziem Bielsko- Biała. Strzelcami bramek w tym spotkaniu byli Patryk Lipski i Mateusz Szczepaniak.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.