Ekstraklasa | 2015-07-29 19:46:46 | Nadesłał: Krzysztof Wilk | Źrodlo: inf.własna
Liga czeska jest na 14., a polska na 19. miejscu klubowego Rankingu UEFA. Czesi wystawiają dwie drużyny w ELM, a my tylko jedną. Oni oglądają jeszcze cztery swoje zespołe w europejskich pucharach, podczas gdy my już tylko dwie. Oni mają od nas gorsze stadiony, na które przychodzi mniej widzów niż u nas. Skąd się bierze wyższa pozycja ich ligi? Porównajmy ilu obcokrajowców gra w obu ligach. Czy to ma na coś wpływ? Czy to o czymś świadczy? Nie próbujemy odpowiedzieć na te pytania.
Do porównania wzięto pierwszą kolejkę w obu ligach.
W wyjściowych składach polskich klubów wyszło 56 zagranicznych piłkarzy, a w czeskich 32.
W wyniku dokonanych zmian w polskich klubach zagrało łącznie 64 takich graczy, a w czeskich 45.
Żaden obcokrajowiec nie zagrał w trzech klubach: FK Pribram, Sigma Ołomuniec i Termalica Nieciecza.
Najwięcej obcokrajowców, bo aż 8 zagrało w Lechu Poznań. Z tego 7 od pierwszej minuty. 6 takich zawodników (wszyscy od początku) zagrało w Piaście Gliwice. W trzech polskich klubach zagrało po 5 stranieri. Dotyczy to Cracovii, Korony i Zagłębia. We wszystkich tych zespołach w podstawowym składzie wyszło po 4 takich graczy.
Najbardziej międzynarodowe czeskie kluby dały zagrać 5 obcokrajowcom. W Baniku wszyscy oni zagrali od pierwszej minuty. W Dukli zaczęło 4, a w Sparcie Praga 2. Pozostali weszli w trakcie meczu.
Krzysztof Wilk @MojeWielkieMecz
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.