Ekstraklasa | 2015-02-16 21:02:02 | Nadesłał: Patryk Segda | Źrodlo: inf.własna
Kolejkę rozpoczęło spotkanie Zawiszy Bydgoszcz z Górnikiem Łęczna,a skończył mecz Górnika Zabrze z Koroną Kielce. Łącznie padło 16 bramek, a czerwone kartki ujrzało czterech zawodników.
Pierwszy dzień kolejki był bardzo spokojny, ponieważ zobaczyliśmy w nim tylko jedną bramkę, najpierw Zawisza zremisował z Górnikiem Łęczna po wyrównanej grze 0-0, następnie po zaciętej walce gdańska Lechia pokonała na wyjeździe w meczu przyjaźni krakowską Wisłę po bramce Grzelczaka.
W drugim dniu padło już siedem goli. Najpierw GKS Bełchatów uległ Podbeskidziu Bielsko-Biała na własnym terenie 1-2, po dwóch bramkach Iwańskiego. Bramkę honorową dla gospodarzy zdobył wypożyczony w tym okienku transferowym z Legii Warszawa Arkadiusz Piech. Czerwoną kartkę w końcówce spotkania zobaczył napastnik Podbeskidzia Bartosz Śpiączka, po tym jak trzy minuty przed tym sędzia pokazał mu jego pierwszy żółty kartonik. Następnie Ruch Chorzów pokonał 2-0 gliwickiego Piasta, goście kończyli mecz w dziesięciu ponieważ w 80. minucie czerwony kartonik zobaczył Vassiljev. Ostatnim meczem soboty było spotkanie Pogoni Szczecin z Lechem Poznań, gdzie "Portowcy" prowadzili już od 4. minuty, po bramce Marcina Robaka lecz nie dowieźli zwycięstwa do końca, ponieważ bramkę wyrównującą dla Lecha w doliczonym czasie gry zdobył Arajuuri.
Niedziela rozpoczęła się od remisu Cracovii ze Śląskiem Wrocław, bramkę wyrównującą w ostatnich minutach spotkania zdobył Marcin Budziński. Natomiast w Warszawie Legia uległa Jagiellonii Białystok/ Goście zaczęli od mocnego uderzenia, ponieważ 12. minut po pierwszym gwizdku pięknym trafieniem z dystansu Maciej Gajos pokonał debiutującego w bramce "Wojskowych" Arkadiusza Malarza. W 26. minucie w kolejnym starciu Gajos-Malarz, górą był bramkarz Legii, który obronił strzał z 11. metrów młodego pomocnika Jagiellonii. W 52. minucie bramkę na 0-2 dla gości strzelił Tuszyński. Dla "Wojskowych" wyjrzało słońce w 84. minucie kiedy to Pinto zdobył bramkę, lecz minutę po tym boisko opuścił Lewczuk po obejrzeniu drugiej żółtej karki. Gajos definitywnie dobił rywali w końcówce spotkania ustalając wynik na 1-3 dla Jagiellonii.
Jeden punkt z Zabrza wywieźli Kielczanie, po tym jak ulegali przez całe spotkanie gospodarzom nie pozwolili im zdobyć więcej bramek, lecz to właśnie oni prowadzili w tym spektaklu od 56. minucie po bramce jaką zdobył Radek Dejmek, następnie stracili gola na osiem minut przed końcem meczu.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.