Najnowsze newsy

Piłka Nożna » Ligi polskie » Ekstraklasa

Ekstraklasa | 2014-12-02 08:47:30 | Nadesłał: Aleksandra Jarzynka | Źrodlo: inf. własna

Rymaniak i Marciniak po meczu z Legią

fot.: Mateusz Czarnecki

W ostatnim meczu 17. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Legia pokonała Cracovię, 2:0. Oto, co po meczu do powiedzenia mieli obrońcy gości, którzy ponoszą największą winę za stracone bramki.

Kolejny mecz bez wygranej. Co dziś się stało?

Bartosz Rymaniak: - W naszej grze ciągle jest dużo do poprawy, przede wszystkim w grze defensywnej. Dziś znów głupio straciliśmy bramki. Tak nie może być, zbyt łatwo oddaliśmy punkty rywalom.

Obecnie plasujecie się w grupie spadkowej. Jaki jest Wasz cel na resztę sezonu?

- Zostały dwa mecze do końca, tabela jest ciasna, zespoły, które mieliśmy zamiar wyprzedzić jeszcze przed zimową przerwą też punktują, też pną się w górę. Żebyśmy zrealizowali swój cel, musimy po prostu wygrywać. Wierzę, że u siebie z Jagiellonią zdobędziemy trzy punkty, a do Kielc pojedziemy, by przełamać się i wygrać wreszcie pierwszy raz na wyjeździe.

Ciążą Wam te złe wyniki spotkań wyjazdowych?

- Tak, wiadomo, że do dobrego miejsca w tabeli nie wystarczą punkty zdobywane u siebie. Trzeba je też gromadzić na wyjazdach. Ostatnio w Bełchatowie zremisowaliśmy, wierzę, że na kolejnym wyjeździe będzie już lepiej.




Co powiesz o sytuacji z 10. minuty?

Adam Marciniak: - Źle się zachowałem. Straciłem z oczu Żyrę. Myślałem, że już odpuścił, ale w ostatniej chwili wyskoczył mi zza pleców. Sam nie wiem, co chciałem zrobić. To był jakiś taki bezwarunkowy odruch, fatalne zachowanie z mojej strony.

Zagraliście dziś strasznie niedokładnie i Twoje zagranie jest tego dowodem...

- Nie graliśmy dziś do końca tego, co potrafimy, ale uważam, że gdybym nie strzelił tej samobójczej bramki, to mecz, przy odrobinie szczęścia, mógłby ułożyć się inaczej. Chcieliśmy dziś grać z kontrataku, po odbiorze zaraz odjeżdżać do przodu, jednak to nam się nie udawało. Legia była dziś dla nas za mocna.

Jak skomentujesz sytuację, w której gospodarze strzelili drugiego gola?

- Powodem straty tej bramki były błędy indywidualne w kryciu. Ktoś nie pokrył Koseckiego, ktoś nie pokrył Sa. Byli do tego wyznaczeni zawodnicy i to oni ponoszą odpowiedzialność za stratę tego gola.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Piłka nożna

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane