Ekstraklasa | 2014-08-25 20:53:21 | Nadesłał: Mateusz Czarnecki | Źrodlo: inf. własna
Drugi mecz w 6. kolejce T-Mobile Ekstraklasy zakończył się bezbramkowym remisem. Tym razem goli nie zobaczyli kibice w Bełchatowie gdzie GKS grał z Piastem Gliwice. "Brunatni" w tym sezonie jeszcze nie przegrali, natomiast Piast już w trzecim meczu z rzędu nie strzelił bramki.
Poniedziałkowe spotkanie nie stało na wysokim poziomie piłkarskim. W pierwszej połowie nie działo się kompletnie nic. Wyjątkeim była jedynie sytuacja gdy w polu karnym Piasta ewidentnie faulowany przez Csaby Horvatha był Bartosz Ślusarski. Jednak sędzia główny nie podyktował dla gospodarzy rzutu karnego.
Druga połowa była bardziej znośna, najlepszą okazję dla Piasta Gliwice miał Gerard Badia, ale piłka po jego strzale minimalnie minęła słupek.
W ostatnich minutach spotkania GKS miał piłkę meczową kiedy to po zagraniu głową Prokicia do piłki tuż przed bramką nie zdążył Bartosz Ślusarski.
Beniaminek z Bełchatowa tak samo jak lider tabeli Górnik Zabrze w tym sezonie jeszcze nie przegrał meczu. GKS po 6. kolejce spadł z podium i z 12. punktami zajume 4. miejsce w tabeli. Piast Gliwice natomiast wciąż w dole tabeli tylko z trzema puntami na koncie.
PGE GKS Bełchatów - Piast Gliwice 0:0
Żółte kartki: Błażej Telichowski, Kamil Poźniak - Carles Martinez Embuena.
Sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork)
Widzów 3 200
PGE GKS Bełchatów: Arkadiusz Malarz - Adrian Basta, Paweł Baranowski, Błażej Telichowski, Adam Mójta - Paweł Komołow (62. Andreja Prokic), Damian Szymański (75. Daniils Turkovs), Grzegorz Baran, Kamil Poźniak, Michał Mak - Bartosz Ślusarski.
Piast Gliwice: Alberto Cifuentes - Adrian Klepczyński, Csaba Horvath, Kornel Osyra, Piotr Brożek - Tomasz Podgórski (87. Matej Izvolt), Radosław Murawski, Carles Martinez Embuena, Gerard Badia (75. Bartosz Szeliga) - Wojciech Kędziora (58. Łukasz Hanzel), Kamil Wilczek.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.