Ekstraklasa | 2014-06-30 12:00:16 | Nadesłał: Aleksandra Jarzynka | Źrodlo: inf. własna
Z nowym bramkarzem Legii Warszawa porozmawialiśmy o początkach gry w piłkę, pobytach w klubach z Bełchatowa i Katowic, oraz o transferze i oczekiwaniach względem nowego klubu.
Jak zaczęła się Twoja przygoda z piłką?
Długo marudziłem tacie, żeby zapisał mnie do klubu, no i w końcu to zrobił. Miałem 8 lat. Wtedy jeszcze mojego rocznika, czyli 91, w GKS-ie Bełchatów nie było, więc trenowałem ze starszym. Pomysł ze staniem na bramce wyszedł od mojej mamy, która powiedziała „synu może poszedłbyś sobie na bramkę, tam nie ma tyle biegania?”. Kupiła mi rękawice no i tak to się zaczęło.

W Bełchatowie i okolicach oprócz kibiców GKS-u można spotkać sympatyków Widzewa Łódź. Jako młody chłopak nie miałeś dylematu czy kibicować GKS-owi czy Widzewowi?
W tym momencie Bełchatów jest w 99% „zielony”, kiedyś było gorzej pod tym względem, ale chłopaki zadbali, aby było „zielono” na mieście. Teraz nie odczuwam tego bo od 1,5 roku nie mieszkam w Bełchatowie, ale o kibicowaniu Widzewowi w ogóle nie myślałem.
W pierwszym zespole GKS-u w Ekstraklasie zadebiutowałeś właśnie w meczu z Widzewem Łódź w 2010 roku..
Dla mnie ten mecz, jako dla wychowanka, miał bardzo duże znaczenie, bo Widzew to rywal zza miedzy. Poza tym wszedłem na ostatni kwadrans, przy stanie 0:0. Skończyło się jednak szczęśliwie, bo w doliczonym czasie gry bramkę dla nas zdobył Marcin Drzymont.

Później zagrałeś cały mecz ze Śląskiem, a po nim przepadłeś… Mimo pochlebnych komentarzy za to spotkanie w mediach.
W meczu z Widzewem Łukasz Sapela złapał kontuzję, która wykluczyła go, niestety dla mnie, tylko na jeden mecz, bo po Śląsku była przerwa na reprezentacje. Uważam, że w tamtym meczu pokazałem się z dobrej strony. Mimo to trener GKS-u Maciej Bartoszek widział we mnie tylko etatową „dwójkę”. W sezonie 12/13 po meczu z Polonią Warszawa, przegranym 0:5, zostałem odesłany do Młodej Ekstraklasy. Nie chcę już tego rozgrzebywać, ale powód tego był błahy. Klub tłumaczył, że zostałem odesłany za całokształt. Po rundzie jesiennej rozpoczęła się moja przygoda z GKS-em Katowice i naprawdę będę miło wspominał te ostatnie półtora roku.
GKS Katowice w minionym sezonie zajął 8. miejsce. Można powiedzieć, że dopiero ósme, bo od początku w Katowicach oczekiwano awansu..
Po rundzie jesiennej zajmowaliśmy 3. miejsce i wszyscy w Katowicach wiele sobie obiecywaliśmy i na wiele mieliśmy nadzieje. Trudo powiedzieć co poszło nie tak, że awans okazał się dla nas nieosiągalny. Jednej przyczyny nie da się podać, ponieważ ten problem jest składową kilku rzeczy, nie wiem czy na jesieni nie postawiliśmy sobie za wysoko poprzeczki i te mecze nam się za dobrze nie układały, czy źle się przygotowaliśmy, czy organizacyjnie czegoś brakło, czy jeszcze gdzieś indziej był problem. Nie da się jednoznacznie stwierdzić i wydaje mi się, że ta zagadka pozostanie nierozwiązana.

Gdyby zdarzyło się tak, że GKS wywalczyłby awans do Ekstraklasy to myślałbyś nad pozostaniem w tym klubie?
Gdyby w Katowicach była Ekstraklasa, to na pewno byłby to dobry powód do zostania. Wszystko tam miałem poukładane, z trenerami super mi się współpracowało. Ale gdy ofertę składa Legia Warszawa to nad taka propozycją nie ma się co zastanawiać, tym bardziej ze do Legii trafiłem z pierwszej ligi.
Od kiedy wiedziałeś o zainteresowaniu Legii?
Pierwsze zapytania ze strony Legii pojawił się w lutym/marcu, gdy Kuciak złapał kontuzję. Legia wtedy potrzebowała bramkarza, ale nie doszła do porozumienia z GKS-em. Albo po prostu jej aż tak bardzo nie zależało. Teraz, latem, temat wrócił, a ja ani chwili się nie zastanawiałem.
Miałeś oferty z innych klubów? Podobno interesowała się Tobą włoska Catania z Serie A?
Jeśli taki klub jak Legia składa ci propozycje, to na inne już nie patrzysz. Na meczu z Okocimskim Brzesko, co prawda pojawili się obserwatorzy Catanii, ale myślę, że trafili po prostu na ten mecz przy okazji oglądania innych meczów w Polsce i nie przyjechali specjalnie tylko mnie oglądać.
Czego oczekujesz od pobytu w Legii?
Na pewno chcę się rozwijać. Przez te pierwsze dwa dni upewniłem się, że w Legii tak będzie. Przychodząc tutaj dostałem umowę na cztery lata i podchodzę do wszystkiego z cierpliwością. Legia to najlepszy klub w Ekstraklasie, obecny Mistrz Polski, grają tutaj najlepsi piłkarze w Polsce i tylko przy takich zawodnikach mam nadzieje zrobić tutaj krok w przód.

Nie boisz się, że możesz być ciągle tylko zmiennikiem Kuciaka?
Poczekajmy, nie odbierajmy szans już na początku. Będę robił wszystko, żeby grać, ale też każdą decyzję trenera będę szanował.
Jak wrażenia po pierwszych dwóch dniach w nowym klubie?
Naprawdę pachnie tu Europą. Tu wszystko jest podstawione pod nos, na przykład posiłki. Przychodzę rano do klubu, mam wagę, później jem śniadanie. Po treningu jest obiad, a jak jest drugi trening, to po nim jest kolacja. Nigdy wcześniej się z czymś takim nie spotkałem. Organizacja jest na najwyższym poziomie.

Nie byłeś zawiedziony, gdy selekcjoner reprezentacji Polski Adam Nawałka zamiast Ciebie powołał do kadry Rafał Leszczyńskiego z Dolcanu Ząbki? Według wielu ekspertów to Ty w pierwszej lidze posiadałeś najwyższe umiejętności wśród bramkarzy.
Selekcjoner sam wybiera sobie zawodników pod względem przydatności do drużyny, widocznie w Rafale widział więcej atutów niż we mnie. Ja oczywiście chcę się znaleźć w reprezentacji, chociaż zadaję sobie sprawę, że na mojej pozycji będzie o to bardzo ciężko, więc jeszcze dużo pracy przede mną. Cieszy natomiast to, że selekcjoner zagląda do I ligi, dzięki czemu na przykład mój kolega Maciej Wilusz z GKS Bełchatów zadomowił się w kadrze dostając ostatnio regularnie powołania.
Bardzo dobry kontakt z kibicami Legii dzięki mediom społecznościowym zbudował sobie Jakub Rzeźniczak prowadzący na Facebooku fanpejdża, wielu piłkarzy jest również obecnych na Twiterze. Jak ty się w tym wszystkim odnajdujesz?
Do tej pory moje dobre kontakty z kibicami ograniczały się do tego, że regularnie występowałem w pierwszym składzie i udawało się rozgrywać dobre mecze, a oni dzięki temu odwzajemniali tą sympatię. Tutaj w Warszawie także chciałbym złapać dobry kontakt z kibicami, tak jak w Katowicach dzięki dobrym występom, a nie przez media społecznościowe, ale być może również zacznę używać tych wszystkich rzeczy, co inni piłkarze.
Rozmawiali: Aleksandra Jarzynka i Mateusz Czarnecki
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.