Ekstraklasa | 2013-12-21 19:18:12 | Nadesłał: Aleksandra Jarzynka | Źrodlo: inf. własna
Pomocnik Pogoni Szczecin, w krótkiej rozmowie podsumowuje rundę w wykonaniu Portowców, a także opowiada o swojej postawie i byłym klubie.
Przed przejściem do Pogoni spodziewałeś się tak dobrej jej postawy? Poprzedni sezon kończyła w dolnej części tabeli, nikt raczej nie stawiał, że w obecnym będzie utrzymywać się w grupie mistrzowskiej.
- Szedłem do tego klubu z dobrą myślą. To własną pracą taki wynik zrobiliśmy. Naszym głównym celem jest to, aby utrzymać się w pierwszej ósemce. Na pewno będzie o to ostra walka w drugiej rundzie.
Który mecz w Waszym wykonaniu uważasz za najlepszy?
- Było sporo dobrych meczów. Z Piastem Gliwice na pewno zagraliśmy bardzo dobre spotkanie, z Jagiellonią Białystok ostatnio. Mecz z Zagłębiem Lubin w pierwszej kolejce też fajnie wyglądał z naszej perspektywy.
A w którym meczu według Ciebie wypadliście najgorzej?
- W meczu z Zawiszą w Pucharze Polski nie zagraliśmy tego, co chcieliśmy. Z Legią ostatnio prowadziliśmy 1:0 już na początku meczu, niestety później przewyższyła nas siłowo i doświadczeniem i wygrała ten mecz.
Co jest Waszą siłą, a co największą słabością?
- Naszą siłą na pewno jest atak, zawodnicy ofensywni, którzy spisują się bardzo dobrze. Słabością jest to, że gdy prowadzimy nie potrafimy tego utrzymać, dajemy sobie wbijać bramki i remisujemy mecze. Ciężko nam też idzie z atakiem pozycyjnym.
Jak podsumowałbyś rundę w swoim wykonaniu?
- Były momenty dobre, były momenty złe. To jest, można powiedzieć, mój pierwszy sezon takiej regularnej gry w Ekstraklasie. Od siebie trzeba wymagać najwięcej i ja tak robię. Zawsze chcę pokazywać się z jak najlepszej strony. Zrobię wszystko by w drugiej rundzie ustabilizować formę.
Jak smakowały bramki strzelone Koronie Kielce?
- Na początku bardzo się z nich cieszyłem, ale po meczu doszło do mnie, że strzeliłem je drużynie, której coś tam zawdzięczam no i był taki lekki niesmaczek.
Czujesz jeszcze sentyment do tego klubu?
- Na pewno, bo dużo w tym klubie przeżyłem i dużo ludzi poznałem. Mój ojciec był wychowankiem tego klubu, a ja zawsze chciałem w nim grać.
Jak sądzisz, dlaczego w Kielcach nie dano Ci prawdziwej szansy?
- Nie wiem, trzeba by było zapytać trenera Ojrzyńskiego. To on ustalał skład, ja musiałem się z tym pogodzić. Poszedłem na wypożyczenie, bo nie widziałem możliwości rozwoju w grze w Młodej Ekstraklasie albo wchodzenia na dwie trzy minuty w meczach seniorów.
Trener Wdowczyk coś w Tobie dostrzegł i od początku Ci zaufał. Przez całą rundę nie zagrałeś tylko w dwóch spotkaniach...
- Jestem mu wdzięczny, od niego dostałem prawdziwą szansę pokazania w Ekstraklasie. Grałem dużo i myślę, że w większości meczów się spłacałem. Nie spocznę na laurach i będę robił wszystko, żeby trener dalej był zadowolony z mojej postawy, a zespół czerpał z mojej gry korzyści.
Co sądzisz o ludziach, którzy mają na swoim sumieniu grzechy korupcji?
- Korupcja to nie jest na pewno coś pozytywnego. No ale cóż, podjętych kiedyś decyzji już się nie zmieni. Człowiek uczy się na błędach i na pewno drugi raz ta osoba by tego nie zrobiła. Na szczęście w polskim futbolu to zjawisko już zanika, albo już w ogóle go nie ma.
W Polsce dużo mówi się, że młodzi polscy piłkarze powinni wyjeżdżać z kraju. Ty rozważasz w najbliższym czasie transfer do zagranicznego klubu?
- Nie potwierdzę, nie zaprzeczę. Chciałbym wyjechać za granicę. Po to się pracuje i stara być lepszym, żeby wyjechać do innego kraju i grać w lepszej lidze.
*Rozmawiała: Aleksandra Jarzynka
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.