Ekstraklasa | 2013-11-03 17:30:17 | Nadesłał: Igor Szczech | Źrodlo: inf. własna
W "meczu przyjaźni", pomiędzy Lechią Gdańsk a Śląskiem Wrocław zwycięstwo padło łupem gości z Dolnego Śląska.
W pierwszej połowie kibice byli świadkami mizernego widowiska, o czym świadczy chociażby fakt, że mający przewagę optyczną Śląsk nie oddał ani jednego celnego strzału. W drugiej połowie rozwiązał się "worek z bramkami". W 54 minucie fantastycznym uderzeniem z pierwszej piłki po zagraniu Matsuiego popisał się Grzelczak, który nie dał szans Kelemenowi.
Niedługo trwała radość gospodarzy, gdyż już 8 minut później wyrównał Adam Kokoszka, pakując piłkę z najbliższej odległości po zagraniu Rafała Grodzickiego. W 81 minucie Grodzicki z asystenta zamienił się w strzelca, wykorzystując dośrodkowanie z rzutu rożnego. Ewidentnie przy tej bramce zawiniła defensywa gospodarzy. Obrońcy Lechii pozostawili w polu karnym stopera Śląska całkowicie samego. Tym samym Śląsk odniósł drugie zwycięstwo z rzędu oraz pierwsze zwycięstwo na wyjeździe w tym sezonie co pozwoliło podopiecznym Stanislava Levego na przeskoczenie Lechii w ligowej tabeli.
Lechia Gdańsk 1-2 Śląsk Wrocław (0-0)
1-0 Grzelczak 54'
1-1 Kokoszka 62'
1-2 Grodzicki 81'
Żółte Kartki: brak
Składy:
Lechia: Bąk - Oualembo, Madera, Janicki, Pazio - Pietrowski, Dawidowicz (Tuszyński 54'), Deleu, Matsui, Frankowski (Buzała 68') - Grzelczak (Zyska 79')
Śląsk: Kelemen - Dudu, Kokoszka, Grodzicki, Pawelec (Plaku 61') - Stevanović, Kaźmierczak, Patejuk (Ostrowski 77'), Cetnarski, Hołota - Paixao
Sędziował: Tomasz RADKIEWICZ
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.