Ekstraklasa | 2013-08-17 09:13:50 | Nadesłał: Grzegorz Góra | Źrodlo: inf. własna / tspodbeskidzie.pl
Podopieczni Czesława Michniewicza przegrali w Katowicach z miejscowym GKS-em 1:2 i już po pierwszym meczu zakończyli swój udział w tegorocznej edycji Pucharu Polski. Zwycięski gol padł w dogrywce.
Wydawało się, że pucharowe spotkanie z GKS-em będzie dla "Górali" idealną okazją do przełamania się i pierwszego zwycięstwa w sezonie. Ostatecznie to I-ligowcy zagrają w kolejnej rundzie Pucharu Polski, a Podbeskidzie na pierwsze zwycięstwo poczeka co najmniej do następnej ligowej kolejki, w której na wyjeździe zmierzy się z Zawiszą Bydgoszcz.
Spotkanie w Katowicach było zacięte. Choć od pierwszych minut spotkania na boisku przeważali goście, najlepszą sytuację do zdobycia gola w 10. minucie zmarnował Gancarczyk, który nie wykorzystał rzutu karnego. Do przerwy było 0:0, ale prawdziwe emocje miały dopiero nadejść.
W 73. minucie na boisku zrobiło się tyle ciekawie, co nerwowo, bo po rzucie rożnym GKS-u piłkarze wyprowadzili kontratak zakończony strzałem na bramkę, by po chwili... sędzia wrócił pod pole karne "Górali", wyciągnął czerwoną kartkę dla Adu, wyrzucił na trybuny Czesława Michniewicza i zarządził rzut karny dla gospodarzy. Pewnym egzekutorem "jedenastki" okazał się Duda i bielszczanie byli w tarapatach.
W 77. minucie, mimo gry w osłabieniu, wyrównali, a gola uderzeniem głową zdobył niezawodny Błażej Telichowski. Po 90 minutach było więc 1:1 i obie drużyny czekała dogrywka. W niej lepsi okazali się piłkarze trenera Góraka, którzy w 104. minucie za sprawą Przemysława Pitrego objęli prowadzenie, którego nie oddali już do ostatniego gwizdka. Choć wydaje się, że napastnik GKS-u w momencie strzału był na spalonym, wynik nie podlega dyskusji i to I-ligowcy zagrają kolejnej rundzie Pucharu Polski, a "Górale" mogą skupić się już tylko na walce w T-Mobile Ekstraklasie.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.