Ekstraklasa | 2013-07-25 08:40:16 | Nadesłał: Dawid Ćmielewski | Źrodlo: KKSLECH.com
Po transferze do Lecha Poznań trzeciego bramkarza Macieja Gostomskiego w Kolejorzu nie ma żadnego problemu z golkiperami. Najlepiej świadczy o tym sytuacja Jasmina Buricia, który ostatnio nie załapał się nawet na ławkę rezerwowych.
Latem bośniacki zawodnik zaliczył w letnich sparingach 180 minut, Krzysztof Kotorowski 135 minut, a Maciej Gostomski tylko 45 minut, czyli jedną połowę. Mimo to, popularny „Kotor” wystąpił w dwóch ostatnich spotkaniach Kolejorza od pierwszej do ostatniej minuty, zaś w boju z Honką Espoo rezerwowym bramkarzem był Jasmin Burić, natomiast w starciu z Ruchem Chorzów siedział na ławce Maciej Gostomski.
Brak Jasmina Buricia nie tylko w pierwszym składzie, ale ostatnio nawet w meczowej „18″ wzbudziło wiele kontrowersji i to nie tylko wśród kibiców wielkopolskiej ekipy. – „Kotorowski bronił w końcówce zeszłego sezonu i wykazuje więcej spokoju w interwencjach. Okres przygotowawczy był krótki, sparingów było mało, więc Jasminowi Buriciowi brakowało rytmu meczowego, a Krzysiek cały czas w nim był.” – oznajmił trener Kolejorza, Mariusz Rumak.
W minioną niedzielę Jasmin Burić znalazłby się mimo wszystko w kadrze meczowej, lecz sztab szkoleniowy miał inny plan i postanowił, że 26-latek zagra w sobotę 90 minut w kontrolnej potyczce rezerw. – „Każdy zawodnik, który jest na pozycji dwa lub trzy w bramce musi rozgrywać swoje mecze, być w rytmie meczowym i być w dobrej formie. Uznałem, że Krzysztof Kotorowski jest na razie w lepszej formie niż Jasmin Burić w związku z czym Bośniak zagrał całe spotkanie w rezerwach.” – poinformował Rumak.
Arkadiusz Szymanowski - KKSLECH.com
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.