Ekstraklasa | 2013-07-01 21:11:01 | Nadesłał: Mateusz Czarnecki | Źrodlo: KP Legia Warszawa S.A.
W poniedziałek po południu legioniści pracowali nad taktyką. Zajęcia były bardzo pechowe dla Marko Sulera, który w trakcie jednego biegów upadł i złapał się za udo. Słoweniec prawdopodobnie nie będzie trenował do końca zgrupowania.
Feralna sytuacja miała miejsce podczas jednej z gier. Suler ruszył sprintem za uciekającym skrzydłowym wzdłuż linii bocznej. Nagle Słoweniec wyraźnie wyhamował i padł. Po chwili złapał się za udo, a na jego twarzy pojawił się grymas spowodowany bólem. Natychmiast do zawodnika podbiegł doktor Maciej Tabiszewski. Dokonał pierwszej diagnozy i założył opatrunek. – Mam nadzieję, że to tylko naciągnięcie – powiedział w krótkiej rozmowie z Bogusławem Leśnodorskim. Dokładniejszą diagnozę poznamy jednak dopiero jutro, ponieważ we wtorek rano legionista uda się na badania do Linzu.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.