Ekstraklasa | 2012-03-02 19:52:40 | Nadesłał: Grzegorz Góra | Źrodlo: inf. własne / ts.podbeskidzie.pl
W meczu inaugurującym 20. kolejkę spotkań T-Mobile Ekstraklasy Korona Kielce pokonała Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:0. Gole dla Kielczan strzelali Maciej Korzym i Jacek Kiełb.
Przed meczem obie ekpiy kontunuowały serię spotkań bez porażki. Po dzisiejszym meczu z dobrej passy cieszą się nadal piłkarze Korony, którzy bez większych problemów pokonali beniaminka z Bielska-Białej 2:0.
Od początku spotkania widać było, że piłkarze gości "zostali w szatni". Korona grała szybciej, dokładniej i skuteczniej. Na prowadzenie mogła wyjść już w 5. minucie, jednak strzał Sobolweskiego zablokował wracający do składu po pauzie za kartki Marek Sokołowski. W 14. minucie nikt z "Górali" nie zdołał już jednak zablokować dobrego strzału Macieja Korzyma i Richard Zajac, po 380 minutach bez straty bramki, zmuszony był do wyjęcia piłki z siatki. Nie minęło 6 minut, a słowacki golkiper znów skapitulował. Na lewej stronie obrony po raz kolejny w tym meczu przysnął Krzysztof Król, a Paweł Golański dograł do Jacka Kiełba, który efektownym strzałem piętą pokonał bramkarza gości. Choć gol byłego pomocnika Lecha Poznań był nieprzeciętnej urody, nie sposób stiwerdzić, że gdyby Zajac zachował się w tej sytuacji lepiej, kielczanie nie wyszliby na 2-bramkowe prowadzenie. W 30. minucie Słowak zdołał się zrewanżować. Po dobrym dośrodkowaniu piłkę głową uderzał Kuzera, ale bramkarz Podbeskidzia był na posterunku. Jedyną groźną sytuacją pod polem karnym Sebastiana Małkowskiego "Górale" stworzyli sobie w końcówce I połowy. Strzał z rzutu wolnego z linii pola karnego pewnie wyłapał jednak golkiper Korony.
Po przerwie, obraz gry nie uległ zmianie. Choć wejście Macieja Roglaskiego w miejsce zmęczonego Lirana Cohena wniosło trochę ożywienia w grę "Górali", stroną przeważającą wciąż byli piłkarze trenera Ojrzyńskiego. W 65. minucie blisko zdobycia gola był Vlastimir Jovanović, jednak piłkę zmierzającą do bramki wybił Juraj Danćik. W 77. minucie dobrą okazję dla Podbeskidzia zmarnował Piotr Malinowski s spotkanie ostatecznie zakończyło się rezultatem z pierwszych 45 minut. Korona dzięki zwycięstwu przynajmniej do jutra zrównała się punktami z 3-cią w tabeli Polonią Warszawa. "Górale", choć skończyli dziś passę 4 kolejnych zwycięstw, wciąż znajdują się w górnej części klasyfikacji T-Mobile Ekstraklasy.
KORONA KIELCE 2:0 PODBESKIDZIE BIELSKO-BIAŁA
14' Maciej Korzym 1:0
20' Jacek Kiełb 2:0
Korona: Zbigniew Małkowski, Paweł Golański, Tadas Kijanskas, Pavol Stano, Tomasz Lisowski (Grzegorz Lech 46'), Kamil Kuzera, Aleksandar Vukovic, Vlastimir Jovanovic, Paweł Sobolewski, Jacek Kiełb (Mateusz Łuczak 56'), Maciej Korzym (Daniel Gołębiewski 87')
Trener: Leszek Ojrzyński
Podbeskidzie: Richard Zajac, Marek Sokołowski, Juraj Dancik, Bartłomiej Konieczny, Krzysztof Król, Sylwester Patejuk (Piotr Malinowski 67'), Dariusz Łatka, Liad Elmaleach (Ivan Curić 74'), Sebastian Ziajka, Liran Cohen ( Maciej Rogalski 61'), Robert Demjan
Trener: Robert Kasperczyk
Trenerski dwu-głos po meczu:
Robert Kasperczyk (trener Podbeskdizia): Korona grała lepiej i agresywnie od początku. Potwierdziła to zdobyciem dwóch bramek i znakomitą okazją do strzelenia trzeciego gola. Jak się już przegrywa z takim przeciwnikiem, to trudno później odrabiać straty. Ostatnie piętnaście minut nasi piłkarze zagrali z chęcią stworzenia sytuacji bramkowych. Jest to dla nas pożyteczna nauczka, dobra szkoła i bodziec do pracy nad wyeliminowaniem braków.
Leszek Ojrzyński (trener Korony): Zaplanowaliśmy sobie grę od pierwszych minut i tak się nam pomyślnie ułożyło. Szybko zdobyte bramki pozwoliły grać trochę spokojniej. Jednak goście ambitnie walczyli i pokazali, że trzeba być czujnym, bo zawsze mogą stworzyć zagrożenie. Dziś mieliśmy szczęście, uchroniliśmy się od strat. Dlatego zwracałem uwagę piłkarzom, że nie można za wcześnie myśleć o końcu meczu. Trzeba być skoncentrowanym do ostatniego gwizdka sędziego.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.