Najnowsze newsy

Piłka Nożna » Ligi polskie » Ekstraklasa

Ekstraklasa | 2012-02-25 22:19:56 | Nadesłał: Grzegorz Gawin | Źrodlo: inf. własna

Polonia Warszawa - Widzew Łódź 1:2

Fot.: Mateusz Czarnecki

Polonia Warszawa przegrała przed własną publicznością z Widzewem Łódź w stosunku 1:2. Goście z Łodzi do przerwy prowadzili już 2:0, lecz w doliczonym czasie gry Władimir Dwaliszwili strzelił kontaktowego i jedynego gola dla gospodarzy. Była to pierwsza porażka "Czarnych Koszul" na własnym stadionie.

Początek meczu był dosyć senny. Przeważała gra w środku pola jak również duża ilość niedokładnych podań. Obie drużyny nie potrafiły skonstruować składnej akcji, która mogłaby być miła dla oka.
W 16. minucie dopiero zrobiło się ciekawiej przy Konwiktorskiej. Sędzia podyktował rzut wolny dla Widzewa. Dudu wrzucał piłkę w pole karne, bramkarz Polonii popełnił błąd i Ben Dhifallah, debiutujący w barwach Widzewa skierował piłkę do siatki.
Następne minuty znowu były senne i trzeba było czekać kolejne 16 minut aby zobaczyć groźną akcję, która jak się okazało przyniosła bramkę dla gości. Bruno Pinheiro posłał długą piłkę w stronę pola karnego gospodarzy. Ben Dhifallah ścigał się z dwoma, a poprzez nacisk nowego napastnika Łodzian, Tomasz Brzyski lobem skierował piłkę do własnej bramki.
Oprócz zawodników i kibiców gości na stadionie szalała jeszcze jedna rzecz - tablica świetlna. Według niej goście prowadzili już 9:0. Wynik, który był przedstawiany na wyświetlaczu co chwilę się zmieniał. Po około dwóch minutach wszystko wróciło do normy.
W pierwszej odsłonie Polonia Warszawa również stworzyła sobie sytuację do zdobycia bramki. Jodłowiec zagrał piłkę do Sultesa, który będąc sam na sam z bramkarzem gości posłał futbolówkę nad poprzeczką bramki Mielcarza.
Do przerwy nie działo się już nic ciekawego i obie drużyny przemoknięte zeszły do szatni. Wynik brzmiał 2:0 dla Widzewa Łódź.

Druga połowa rozpoczęła się od zmiany. Roberta Jeża zastąpił młody, Paweł Wszołek. Widowisko nastąpiło jednak dużo później. Polonia, która miała już nóż na gardle zaatakowała w 76. minucie. Edgar Cani dostał piłkę pod polem karnym gości, uderzył piłkę z 16. metrów, lecz przeleciała ona minimalnie obok słupka. Goście sygnalizowali sędziemu, iż ich zawodnik był wcześniej faulowany przez Bruno, lecz Dawid Piasecki nie przychylił się do tego.
Największe emocje przyszły jednak na ostatni kwadrans. W 82. minucie Dudu posłał świetną piłkę do Krzysztofa Ostrowskiego, który jednak nie wykorzystał sytuacji oko w oko z Michałem Gliwą, bramkarz gospodarzy popisał się naprawdę dobrą interwencją i uchronił swój zespół przed utratą bramki.
W drugiej minucie doliczonego czasu gry Polonia mogła jeszcze wierzyć w odrobienie korzystnego rezultatu. Po dośrodkowaniu, w polu karnym najsprytniejszy okazał się Władimir Dwaliszwili i strzelił bramkę. Na sam koniec spotkania Edgar Cani, najlepszy strzelec "Czarnych Koszul" mógł doprowadzić do wyrównania. Miał piłkę w polu karnym, był prawie że sam na sam, lecz uderzył mocno nad poprzeczką i 3 punkty jadą wraz z Widzewiakami do Łodzi.

Polonia Warszawa - Widzew Łódź 1:2
0:1 Mehdi Ben Dhifallah 16'
0:2 Tomasz Brzyski (sam) 32'
1:2 Władimir Dwaliszwili 90+2'

Polonia Warszawa : Gliwa - Todorovski (77. Piątek), Baszczyński, Jodłowiec, Brzyski - Trałka, Jež (46. Wszołek) - Šultes, Bruno, Dwaliszwili - Çani.

Widzew Łódź: Mielcarz – Broź, Ukah, Abbes, Dudu, Ostrowski (90. Ben Radhia), Panka, Pinheiro, Kaczmarek (90. Bartkowski), Okachi, Ben Dhifallah (75. Stępiński M.)

Sędzia: Dawid Piasecki (Słupsk)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Piłka nożna

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane