Ekstraklasa | 2011-12-21 11:23:00 | Nadesłał: Mateusz Czarnecki | Źrodlo: TS Podbeskidzie Bielsko-Biała
Z tygodniowego stażu w Anderlechcie Bruksela powrócił szkoleniowiec Podbeskidzia Robert Kasperczyk. – Chciałem zobaczyć, jak wygląda praca w jednym z najbardziej rozpoznawalnych klubów w Europie i muszę przyznać, że jestem pod dużym wrażeniem – mówi trener bielskiej drużyny.
Kilka dni po zakończeniu rywalizacji w T-Mobile Ekstraklasie szkoleniowiec Podbeskidzia udał się do Belgii, by z bliska zobaczyć pracę w Anderlechcie – czołowym klubie tamtejszej ligi, zarazem jedną z bardziej uznanych marek na Starym Kontynencie. – Miałem możliwość podpatrzenia nie tylko zajęć pierwszego zespołu z trenerem Arielem Jacobsem, ale także treningi grup młodzieżowych, aż po drugą drużynę złożoną z młodych zawodników – rozpoczyna Robert Kasperczyk.
Szczególne wrażenie na trenerze Podbeskidzia wywarły warunki do treningów piłkarzy Anderlechtu, korzystających z boisk przy stadionie Heysel, a nade wszystko profesjonalnego ośrodka w pobliskim Neerpede. Łącznie do dyspozycji zespołu jest aż 10 świetnie przygotowanych boisk piłkarskich, a w nowoczesnym kompleksie znajdują się ponadto: siłownia, sala odpraw, jadalnia, pokój sypialny, pokój gier dla piłkarzy, centrum odnowy biologicznej z dwoma basenami, sauna czy salon masażu. – Jestem zachwycony rozmachem, strukturą całego ośrodka, z którego korzysta na co dzień Anderlecht. Warunki do treningu są tam naprawdę znakomite, a ja miałem wielki zaszczyt oglądać nawet te zajęcia, które zamknięte były dla mediów czy kibiców. To zasługa występującego w Anderlechcie Marcina Wasilewskiego, przychylności szkoleniowca Ariela Jacobsa oraz menadżera drużyny Jose Garcii, którym należą się słowa podziękowania – dodaje trener Górali.
Szkoleniowiec bielszczan oglądał przede wszystkim zajęcia pierwszego zespołu – tak na boisku, jak i w siłowni. Zapewnia, że są przemyślenia i doświadczenia, które wpłyną na jego pracę w Bielsku-Białej. – Rzucała się w oczy jakość ćwiczeń, poszczególnych gier, jak również umiejętności indywidualne zawodników. Umiejętność gry „jeden na jeden” jest czymś, co na polskich boiskach oglądamy bardzo rzadko. W tym zakresie mamy spore niedostatki – mówi Kasperczyk. – Trener Jacobs włada pięcioma językami. Odprawę prowadzi zarówno po francusku, jak i angielsku. Jest wielkim autorytetem dla piłkarzy i choć sprawia wrażenie zamkniętego w sobie człowieka, to przy bliższym poznaniu okazuje się, że tak nie jest. Chętnie dzieli się swoimi spostrzeżeniami i o piłce mógłby rozmawiać godzinami. Wielką wagę przykłada do świadomości zawodników, którzy doskonale wiedzą co mają robić. Tu widać taką mentalność profesjonalistów – podkreśla szkoleniowiec Podbeskidzia.
Podczas pobytu trener Górali nie miał zbyt wiele czasu na zwiedzanie, zobaczył natomiast dwa spotkania z udziałem Anderlechtu – pucharowe przeciwko ekipie Lokomotiwu Moskwa oraz ligowe z Lokeren. Oba gospodarze zwyciężyli – odpowiednio 5:3 i 3:2. – Zobaczyłem aż 13 goli, a moja obecność przyniosła szczęście zespołowi – uśmiecha się Kasperczyk. – Zwycięstwo w Lidze Europejskiej dało Anderlechtowi historyczny sukces w postaci kompletu wygranych w meczach grupowych. Gospodarze chcieli dzięki temu zająć pierwsze miejsce w grupie. Zagrali znakomicie, ale już w niedzielnym spotkaniu ligowym nieco zabrakło im motywacji. Widzę tu analogię do naszych meczów po pucharowych bojach w poprzednim sezonie – zauważa trener, podkreślając wielką estymę, jaką w Brukseli cieszy się Marcin Wasilewski: – Mało kto wie, że kibice stworzyli hymn „Wasyla”, który zawsze jest śpiewany, gdy Marcin strzela gola, a tak było w meczu z Lokomotiwem. To coś bardzo miłego dla mnie jako trenera, który w przeszłości pracował z Marcinem. Rozsławia on nasz kraj, pozostawia tam to, co najlepsze. Jest dziś jednym z ulubieńców publiczności i nie ma się czemu dziwić, widząc zaangażowanie i serce, które wkłada w poszczególne mecze – podsumowuje trener Kasperczyk.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.