Najnowsze newsy

Piłka Nożna » Ligi polskie » Ekstraklasa

Ekstraklasa | 2011-12-10 18:07:33 | Nadesłał: Łukasz Szymański | Źrodlo: inf. własna

Widzew kończy rok zwycięstwem

Fot. Wojciech Szymański

W ostatnim spotkaniu w tym roku Widzew Łódź pokonał przed własną publicznością Górnika Zabrze 2:0. Łupem bramkowym podzielili się Adrian Budka i Przemysław Oziębała. Dzięki tej wygranej łodzianie przerwę zimową spędzą na siódmym miejscu w tabeli.

Ten mecz znakomicie rozpoczął się dla gospodarzy, którzy objęli prowadzenie już w dziewiątej minucie pojedynku. Akcję bramkową dobrym podaniem do Oziębały rozpoczął Hachem Abbes, napastnik Widzewa jednak przegrał pojedynek biegowy z Michałem Pazdanem jednak wybita przez niego piłka trafiła prosto pod nogi Budki, który skierował piłkę do pustej bramki. BYł to drugi gol prawego pomocnika łodzian w tym sezonie. W 20. minucie Pazdan miał dużo szczęścia ponieważ sędzia Tomasz Musiał nie podyktował rzutu karnego po jego faulu na Oziębale. Pierwszy raz pod bramką Macieja Mielcarza naprawdę groźnie było w 21. minucie kiedy to strzał oddał Daniel Gołębiewski, piłka jednak minęła bramkę. Trzy minuty później podopieczni Radosława Mroczkowskiego mogli zdobyć drugiego gola, ale strzał głową Abbesa również minął cel. Jednak co się odwlecze to nie uciecze mówi stare przysłowie. W 27. minucie łodzianie prowadzili już 2:0. Kolejny raz dzisiaj adresowane było dobre podanie z głębi pola do Oziębały, a napastnik Widzewa nie miał problemów z pokonaniem Łukasza Skorupskiego mocnym strzałem pod poprzeczkę. Asystę przy tym trafieniu zaliczył grający bliżej bramki rywali niż zwykle Bruno Pinheiro. Niemalże kopię tej sytuacji mieliśmy w 34. minucie tym razem jednak strzał popularnego "Oziego" był niecelny.

Druga połowa spotkania rozpoczęła się od znaczącej przewagi gości, którzy seryjnie egzekwowali rzuty rożne po których jednak nie było większego zagrożenia pod bramką Widzewa. Im dłużej trwała ta część meczu tym bardziej widać bezradność górników, którzy nie potrafili poważnie zagrozić bramce strzeżonej przez Mielcarza. W 61. minucie z bliska niecelnie główkował Gołębiewski. W światło bramki strzelał dopiero w samej końcówce Pazdan, ale jego uderzenie było za lekkie. Łodzianie natomiast spokojnie grali to co wychodzi im w tym sezonie całkiem nieźle, czyli solidną grę w obronie. W akcjach ofensywnych widzewiaków godna odnotowania jest indywidualna próba Princwella Okachiego, który pojawił się na boisku w trakcie drugiej części.

Co warte podkreślenia w obu zespołach wystąpiło ośmiu polskich piłkarzy urodzonych w roku 1990 lub później. Miejmy nadzieję, że ten trend będzie powielany przez resztę naszych ligowców. Nie od dziś przecież wiadomo, że "siła w młodzieży".

Widzew Łódź - Górnik Zabrze 2:0 (2:0)
1:0 A. Budka 9
2:0 P. Oziębała 27

żółte kartki: Szymura, Przybylski (Górnik)
sędzia: Tomasz Musiał (Kraków)
widzów: 5700

Widzew: Mielcarz, Bartkowski, Ukah, Bieniuk, Dudu, Budka, Abbes (79, Abbes), Pinheiro, Panka, Ostrowski (65, Okachi), Oziębała (65, M. Stępiński).

Górnik: Skorupski, Pazdan, Szymura (46, Kwiek), Gołębiewski (81, Milik), Marciniak, Olkowski (90, Jonczyk), Przyblski, Magiera, Bemben, Mączyński, Nakoulma.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Piłka nożna

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane