Ekstraklasa | 2011-11-07 10:02:46 | Nadesłał: Mateusz Czarnecki | Źrodlo: inf. własna
Na zakończenie 13. kolejki T-Mobile Ekstraklasy w Białymstoku zmierzą się zespoły Jagiellonii i Legii Warszawa. Faworytem wydają się być "wojskowi", którzy po historycznym awansie do 1/16 Ligi Europy chcą dogonić i zepchnąć z pozycji lidera Śląsk Wrocław.
Podopieczni Macieja Skorży do Białegostoku zawitają w wyśmienitych humorach w końcu w czwartek po dramatycznym meczu pokonali u siebie rumuński Rapid Bukareszt 3:1 dzięki czemu jużna dwie kolejki rpzed zakończeniem fazy grupowej mogą świętować awans do kolejnej fazy rozgrywek Ligi Europy.
Teraz Legia wraca na polskie boiska aby walczyć o mistrzostwo kraju. Jak na razie radzą sobie równie dobrze co na europejskich arenach, obecnie zajmują drugie miejsce w tabeli z 22 punktami na koncie i do lidera tracą sześć punktów, ale mają dodatkowo dwa mecze do rozegrania.
Pierwszy właśnie dziś z Jagiellonią, a drugi przełożony z pierwszej kolejki z Zagłębiem Lubin.
Jagiellonia na pewno postawi legionistom trudne warunki na swoim ternie gdzie jeszcze w tym sezonie nie przegrała, a tylko raz zremisowała w 3. kolejce z Koroną Kielce. Gdyby równie dobrze jak u siebie grało się piłkarzom "Jagi" na wyjazdach to byli by z pewnością w czubie tabeli. Jak na razie gospodarze dzisiejszego spotkania zajmują 9. miejsce w tabeli, zgromadzili 17 oczek. Zespół Czesława Michniewicza prezentuje bardzo zmienną formę. Forma drużyny z Białegostoku, najbardziej zależy od jej najlepszego strzelca Tomasza Frankowskiego, w każdym meczu do tej pory kiedy "Franek" trafiał do siatki "Jaga" zdobywała punkty, gdy Frankowski bramki nie strzelił o żadnych punktach nie było mowy.
Tak więc recepta Legii na Jagiellonię powinna być prosta, zatrzymać za wszelką cenę Tomasza Frankowskiego.
W szeregach Legii zabraknie w tym spotkaniu kontuzjowanych Hubníka i Iñakiego Astiza , pod znakiem zapytania stoi występ Jakuba Koseckiego, którzy ostatnio leczył uraz. Największym zmartwieniem jest jednak brak z powodu nadmiaru żółtych kartek Miroslava Radovicia, który w tym sezonie do spółki z Ljuboją napędza zespół z Warszawy.
Czesław Michniewicz w ekipie gospodarzy będzie już mógł skorzystać z powracającego po kontuzji Grzegorza Bartczaka. W kadrze z pewnością zabraknie natomiast Luki Pejovicia, który wyjechał na zgrupowanie reprezentacji Czarnogóry. Powołanie do kadry otrzymał również Marko Cetković, jednak jego rodzima federacja pozwoliła mu na późniejszy przyjazd, więc będzie mógł zagrać przeciwko "wojskowym".
Początek spotkania w Białymstoku o godzinie 18:30.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.