Najnowsze newsy

Piłka Nożna » Ligi polskie » Ekstraklasa

Ekstraklasa | 2011-10-22 10:03:41 | Nadesłał: Grzegorz Góra | Źrodlo: inf. własna

Śląsk Wrocław - Podbeskidzie Bielsko-Biała (zapowiedź)

Fot.: Dawid Ćmielewski

Po 75 latach Śląsk Wrocław opuszcza obiekt przy ulicy Oporowskiej. Ostatnim rozdziałem długoletniej historii stadionu będzie potyczka z beniaminkiem T-Mobile Ekstraklasy, Podbeskidziem Bielsko-Biała.

Obie jedenastki po raz ostatni zagrały ze sobą... w ostatni wtorek. W meczu 1/16 Pucharu Polski lepsi okazali się wrocławianie, którzy wygrali w Bielsku-Białej 1:0. Jak podkreślali obaj szkoleniowcy trudno jednak wysuwać z tego wyniku jakiś prognostyk na dzisiejszą konfrontację w lidze. O ile wrocławianie wyszli na murawę Stadionu Miejskiego w ustawieniu z Milą czy Voskampem, o tyle w zepsole trenera Kasperczyka zagrały głębokie rezerwy. Nie licząc Richarda Zajaca, który w lidze grał ostatnio z konieczności, w wyjściowym składzie "Górali" pojawił się tylko jeden "etatowy" ligowiec, Bartłomiej Konieczny. Obie drużyny nie stowrzyły na Stadionie Miejskim wielkiego widowiska i, jak zgodnie podkreślali trenerzy, dziś możemy spodziewać się kompletnie innego spotkania.

Śląsk, po wpadce z PGE GKS-em (0:3) z pewnością zagra na 100%, by udowodnić, że porażka w Bełchatowie była tylko przysłowiowym "wypadkiem przy pracy". Dobrą wiadomością dla kibiców i trenera Lenczyka jest fakt, że do kadry wracają rekonwalescenci - Jarosław Fojut, Piotr Celeban i Waldemar Sobota. Wydaje się więc, że wrocławianie, grając w najsilniejszym składzie, nie powinni mieć problemów z beniaminkiem. Ale...

Podobnie myślała ostatnio Legia, która ostatecznie przegrała z "Góralami" przy Łazienkowsiej 1:2. Bielszczanie, podobnie jak przed każdą ligową potyczką zapowiadają walkę i "góralski charakter", którym w ciężkich meczach nadrabiają piłkarskie braki. O ile skład, w porównaniu do meczu PP zmieni się diametralnie, o tyle taktyka zapewne pozostanie ta sama. Podbeskidzie na wyjazdach gra słabo, co wynika jednak nie tylko z umiejętności, ale i defensywnego ustawienia zespołu. Trener Kasperczyk na każdym kroku podkreśla, że klub debiutujący na szczeblu Ekstraklasy, gry w elicie dopiero się uczy. Po lekcji w Bełchatowie (0:6) bielszczanie nauczyli się, że by zdobyć punkty trzba skupiać się na obronie, a nie tylko na grze "do przodu". Wszystko wskazuje więc na to, że i dziś we Wrocławiu, Podbeskidzie skupi się na grze z kontry. Ułatwieniem dla obrońcow może być powrót między słupki Mateusza Bąka, który wyleczył już kontuzję uda. Zastępujący go ostatnio Richard Zajac nie bronił źle, jednak widać, że to Bąk powinien być numerem 1.

Czy taktyka trenera Kasperczyka przyniesie Podbeskidziu upragnione punkty, czy może trener Lenczyk wykona swojego popisowego fikołka? Dowiemy się już dziś. Pocztek spotkania o 15:45.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Piłka nożna

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane