Ekstraklasa | 2011-10-17 12:00:57 | Nadesłał: Łukasz Szymański | Źrodlo: inf. własna
Mocnym akcentem zakończy się dziesiąta kolejka T-Mobile Ekstraklasy. W poniedziałek na stadionie przy alei marszałka Józefa Piłsudskiego rozegrane zostaną 61. derby Łodzi!
Derby to spotkania szczególne, które elektryzują kibiców obu mierzących się klubów, ale też mieszkańców miasta oraz całą piłkarską społeczność w każdym kraju. Jeżeli na przeciwko siebie stają piłkarze Romy i Lazio to tym meczem żyją całe Włochy. Podobnie jak cała Portugalia mówi tylko o starciu Benfiki ze Sportingiem czy mieszkańcy Wysp Brytyjskich rozprawiają o potyczkach klubów z Manchesteru czy Liverpoolu. Łódzkie derby od lat określane są jako te najlepsze w Polsce. Przede wszystkim dlatego, że w żadnym innym polskim mieście dwa kluby nie mają za sobą takiej rzeszy sympatyków jak Widzew i ŁKS. Niestety jednak derby Miasta Włókniarzy podobnie jak Krakowa czy Warszawy zabijane są przez uniemożliwienie w uczestniczeniu w nich kibicom gości. Tak też będzie dziś na Widzewie. Na stadion przy Piłsudskiego od początku sezonu nie są wpuszczani kibice gości ponieważ tak postanowiła łódzka policja. Nikt jednak nie potrafi odpowiedzieć na pytanie dlaczego sektor gości, który został przed poprzednim sezonem poprawiony dla przyjmowania kibiców przyjezdnych, w marcu i kwietniu był przystosowany do ich przyjęcia, ale już w lipcu nie. Mimo, że nic się tam przez ten czas nie zmieniło na gorsze.
Dość jednak o otoczce, zobaczmy co słychać w obozach obu derbowych rywali przed tym prestiżowym starciem. Trener Widzewa, Radosław Mroczkowski, na pewno nie jest zadowolony z zeszłotygodniowej decyzji Komisji Ligi, która nie anulowała drugiej żółtej kartki Ugo Ukahowi z meczu z Ruchem Chorzów. Tamten kartonik wyeliminował więc Nigeryjczyka z poniedziałkowego spotkania. Jednak do dyspozycji szkoleniowca czerwono-biało-czerwonych będą Sebastian Madera oraz Souahiel Ben Radhia. Wydaje się więc niemal pewne, że ten pierwszy będzie partnerem Jarosława Bieniuka w środku defensywy, a Tunezyjczyk zagra na prawej stronie obrony. Tym samym do linii pomocy powinien wrócić Adrian Budka, ale niewykluczone, że to Budka zagra jako obrońca, a Ben Radhia jako pomocnik. Pole manewru w drugiej linii może rozszerzyć również wracający po urazie Igor Alves. W ataku nie powinno być również niespodzianek. Wszyscy po czerwonej stronie Łodzi liczą na podtrzymanie dobrej dyspozycji strzeleckiej Piotra Grzelczaka (trzy gole w ostatnich trzech meczach).
Trener Michał Probierz będzie mógł skorzystać niemal ze wszystkich swoich piłkarzy. Jedynie z powodu kontuzji nie wystąpi Rafał Kujawa, notabene strzelec ostatniego derbowego gola dla ŁKS-u. Poza zasięgiem Probierza jest też Aghwan Papikyan, który przebywa na zgrupowaniu młodzieżowej reprezentacji Armenii. Do zdrowia wrócili natomiast Bogusław Wyparło, Marcin Adamski i Marcin Mięciel.
Jednym z dodatkowych smaczków tego meczu jest osoba szkoleniowca ŁKS-u, Michała Probierza. Kiedy w 2004 roku przychodził do Widzewa jeszcze jako piłkarz nie ukrywał od początku swojej sympatii dla RTS-u i właśnie z tym klubem jest najmocniej kojarzony mimo wielu lat gry w Górniku Zabrze. Następnie pracował też w Widzewie jako trener. Teraz jednak jest opiekunek biało-czerwono-białych i zapewnia, że zrobi wszystko, aby osiągać z tym klubem jak najlepsze rezultaty.
Z 60. do tej pory rozegranych derbów Łodzi aż 54 odbyło się w ekstraklasie, a tylko sześć na jej zapleczu. Ostatnio oba zespoły spotkały się właśnie na drugim froncie 7. marca 2010 roku przy al. Unii lepsi okazali się Widzewiacy, którzy zwyciężyli 4:1. Ogólny bilans również przemawia na ich korzyść. Odnieśli oni 27 zwycięstw, 22 mecze to remisy, a tylko 11 razy prymat w mieście zdobywali Ełkaesiacy.
Początek dzisiejszego meczu o 18:30, sędzią głównym będzie Pan Dawid Piasecki ze Słupska.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.