Ekstraklasa | 2011-09-24 12:00:00 | Nadesłał: Mateusz Czarnecki | Źrodlo: inf. własna
GKS Bełchatów nie wygrał spotkania już od pięciu kolejek, a w sobotę w 8. kolejce T-Mobile Ekstraklasy u siebie podejmie warszawską Legię, która przegrała ostatnie dwa ligowe mecze z rzędu. To czy któraś z drużyn przełamie swoją niekorzystną passe przekonamy się w sobotę wieczorem.
Bełchatowianie w tym sezonie zwyciężyli tylko raz u siebie, w drugiej kolejce rozbili beniaminka z Bielska-Białej 6:0. Poza tym jeden bezbramkowy remis z Widzewem Łódź, a reszta to już same porażki, które zepchnęły GKS na odległą 14. pozycję w tabeli. Nowy trener GKS-u - Kamil Kieraś próbuje tchnąć nowego ducha w zespół "Brunatnych", ale terminarz rozgrywek go nie rozpieszcza. Po bezbramkowym debiucie w derbach województwa z Widzewem, później przyszedł kolejny trudny rywal i zarazem porażka z mistrzem Polski - Wisłą Kraków 2:0, a teraz Legia Warszawa, która ostatnio mimo słabej formy jak zawsze jest groźna, tym bardziej teraz kiedy musi podnieść się z kryzysu jaki ją ostatnio dopadł i dognić czołówkę tabeli.
Trener Maciej Skorża do Bełchatowa nie zabierze paru ważnych zawodników z pierwszej jedenastki. Na boisku zabraknie z powodu kontuzji Manu, Michała Kucharczyka, Michala Hubnika, Jakuba Koseckiego i kapitana drużyny Ivicy Vrdoljaka. Dodatkowo z GKS-em nie zagra Moshe Ohayon, który jest zawieszony na dwa mecze za uderzenie bez piłki piłkarza Podbeskidzia.
W zespole gospodarzy również nie jest wesoło, z powodu kontuzji nie zagrają, wypożyczony z Legii Damian Zbozień, a także Dawid Nowak, Kamil Kosowski i Wojciech Jarmuż.
W ostatnich latach GKS był dla Legii bardzo niewygodnym rywalem. W poprzednim sezonie drużyna z Bełchatowa dwukrotnie ograła ekipę z Warszawy 2:0, a w maju 2010 roku zespół ze Sportowej wyeliminował legionistów z rozgrywek o europejskie puchary remisując w ostatniej kolejce przy Łazienkowskiej 2:2.
Ostatnio patent na strzelanie goli Legii ma Marcin Żewłakow, który w ubiegłym sezonie trafił do siatki "Wojskowych" trzykrotnie. W sobotnim meczu przeszkadzać mu w strzelaniu będzie jego brat bliźniak grający od tego sezonu w obronie Legii - Michał Żewłakow.
Potyczka z GKS-em będzie dla legionistów ostatnim przetarciem przed meczem w Lidze Europejskiej z Hapoelem Tel-Awiw.
Jak się zaprezentują obie drużyny zobaczymy już dzisiaj o godzinie 18.00.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.