Ekstraklasa | 2008-07-30 23:29:53 | Nadesłał: Jarosław Kurkowiak | Źrodlo: Inf. własna
Sezon ogórkowy w polskiej piłce trwa nadal, wiec zaglądniemy w kuluary, dwóch beniaminków Ekstraklasy – Lechii Gdańsk, oraz wrocławskiego Śląska.
Zaczniemy od klubu ze stolicy Pomorza – Gdańska.
Lechia, od kilku lat bardzo pasywnie zachowuje się podczas okienka transferowego, tak jest i w to lato. Gdańszczanie na chwile obecną dokonali tylko dwóch wzmocnień, o ile w ogolę tych zawodników, którzy dołączyli do Lechii można nazwać wzmocnieniem, Arkadiusz Mysona czy Frane Čačić to nie są zawodnicy, którzy mogą diametralnie odmienić, tę drugoligową Lechię. W dodatku, drugi z tych graczy do dziś ma kłopoty z certyfikatem, który uprawnia do zarabiania pieniędzy w naszym Kraju.
Żeby tego było mało, Lechia wygrała tylko jeden sparing, za trenera Kubickiego oraz przegrała jedyny sparing pod wodzą Jacka Zielińskiego. No właśnie, doszło do zmian na posadzie trenera Lechii Gdańsk, podstawiony pod murem Kubicki, proszony o podpisanie pisma, w którym zawarte było to, iż nie jest zamieszany w korupcje w rodzimym futbolu – skapitulował. Jego miejsce zajął dotychczasowy trener Korony Kielce – Jacek Zieliński.
W dodatku, stadion gdańszczan wygląda jakby został zaorany, a wszystko to przez remont murawy. Na stadionie przy Traugutta w Gdańsku od kilku lat trwa modernizacja stadionu, powstały maszty oświetleniowe, plastikowe siedziska i właśnie ta murawa, przez którą na chwilę obecną piłkarze Lechii nie mają gdzie trenować.
W Śląsku Wrocław sytuacja ma się trochę lepiej.
Mimo, iż zawodnicy Śląska również nie trenują na własnym boisku, – „bo trawa nie wytrzyma”, jak to zwykło się mówić przy Oporowskiej, piłkarze Śląska na chwile obecną pokazują formę, która może się okazać formą Czarnego Konia nadchodzących – długimi tygodniami – rozgrywek. Zwycięstwa nad Banikiem Ostrava, Crveną zvezda Belgrad czy nie tak dawno Górnikiem Zabrze, pozwalają z optymizmem patrzeć w najbliższą przyszłość wrocławian. „Nie możemy popaść w hurraoptymizm, ani my, ani kibice” – ostudzają swoje ostatnie poczynania gracze z Wrocławia.
Drużyna „miasta stu mostów” została wzmocniona kilkoma dobrymi zawodnikami, a można przytoczyć tutaj chociażby Marcina Pawelca, który został powołany do kadry Leo Beenhakkera, oraz o Sebastianie Mila – prywatnie kibica gdańskiej Lechii. Sebastian w dwóch rozegranych sparingach strzelił trzy bramki, w tym jedną z rzutu wolnego oraz zaskarbił sobie serce wrocławskich fanów, a to jest przecież najważniejsze w zawodzie piłkarza.
We Wrocławiu wszystko zaczyna stawać ponownie na nogi. Po nieudanej fuzji z zespołem Groclinu, dopiero teraz zarząd wrocławian, oraz jego poczynania zaczynają nabierać kolorytu. Co do działań włodarzy Śląska, nie wszystkie zostały trafione. Przytoczmy, chociaż fakt, iż redaktorzy różnych serwisów internetowych nie zostali akredytowani na mecze rozgrywane przy Oporowskiej! Co więcej, akredytacji nie otrzymał nawet wysłannik klubu, który relacjonował wydarzenia z zagranicznego obozu, jaki odbyli w lipcu wrocławianie! Cóż, komentować tego na chwilę obecną nie będziemy.
A wszystkich kibiców tych klubów, które prawidłowo zdobyły awans do Ekstraklasy, zapraszamy na mecze swoich drużyn!
Wykop
Jarosław Kurkowiak 217 miesięcy temu
"A wszystkich kibiców tych klubów, które prawidłowo zdobyły awans do Ekstraklasy, zapraszamy na mecze swoich drużyn!"
AnanKofan 217 miesięcy temu
Arka zdobyła prawidłowo awans ;) Polonia zresztą też, choć może w niecodzienny sposób ;)
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.