Ekstraklasa | 2011-06-21 10:37:40 | Nadesłał: Dawid Ćmielewski | Źrodlo: KKSLECH.com
Po całym zamieszaniu ze stadionem Miejskim i imprezą motocrossową, która ma odbyć się na nim już w czasie ligowego sezonu, Ekstraklasa SA ostatecznie poszła Lechowi Poznań na rękę i Kolejorz do 4 września tylko z Ruchem Chorzów zagra w roli gospodarza.
Prezes Lecha Poznań, Andrzej Kadziński na chwilę obecną jednak nie wie, na jakim stadionie odbędzie się ligowe spotkanie z „Niebieskimi”. – „Musimy poszukać różnych rozwiązań, ale nie bierzemy pod uwagę oddania walkowera w meczu z Ruchem Chorzów. Jest opcja gry w Bydgoszczy, bo kibice znają ten stadion. Mamy jednak trochę czasu i wierzymy, że się dogadamy.” – stwierdził prezes Kolejorza.
Andrzej Kadziński jednocześnie tłumaczy, że klub nie przewidział problemow ze stadionem w tym terminie i teraz zarząd Lecha ma spory dylemat. – „W marcu podaliśmy, że gramy na Bułgarskiej i nie zgłosiliśmy stadionu zastępczego. Miejmy nadzieję, że dogadamy się PZPN-em w tej sprawie, bo przecież musimy uzupełnić dokumenty do wniosku licencyjnego.” – oznajmił prezes klubu.
Tymczasem z powagi sytuacji zdaje sobie sprawę także prawnik Kolejorza, Jacek Masiota. – „Nie mamy stadionu zastępczego. Musimy się napracować, by nie dostać walkowera.” – powiedział Masiota, który zrobi wszystko, aby Lech Poznań jak najmniej finansowo stracił na grze poza Bułgarską.
Arkadiusz Szymanowski - KKSLECH.com
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.