Ekstraklasa | 2009-03-20 22:40:05 | Nadesłał: Mateusz Czarnecki | Źrodlo: inf.własna
Po raz kolejny po słabej grze i marnym wyniku kibice Warszawskiej Legii wygwizdali swoich podopiecznych. Tym razem w 21. kolejce zremisowali bezbramkowo z ostatnia drużyną Ekstraklasy Górnikiem Zabrze.
Obu drużynom były potrzebne punkty. Legii aby walczyć dalej o mistrzostwo i dogonić Lecha, a Górnikowi żeby utrzymać się w lidze.
Spotkanie jednak rozczarowało, piłkarze grali chaotycznie, żadna z drużyn nie potrafiła przeprowadzić akcji ofensywnej zakończonej strzałem. Pierwszą składną akcję w meczu przeprowadzili dopiero gospodarze w 26. minucie. Maciej Iwański przed polem karnym odegrał piłkę piętką do Tomasza Kiełbowicza, który wpadł w pole karne i dograł futbolówkę na piąty metr do Piotra Gizy, temu jednak zupełnie nie wyszedł strzał na bramkę Górnika.
Górnicy odpowiedzieli w 30. minucie, szarżującego w pole karne Szczota powstrzymał Jan Mucha, a dobitkę Damiana Gorawskiego zablokował skutecznie wślizgiem Tomasz Kiełbowicz.
Druga połowa również nie dostarczyła nam wielu wrażeń jak i goli w tym spotkaniu. Legia utrzymywała się więcej przy piłce i próbowała konstruować jakieś akcję pod bramką gości lecz nic im z tego nie wychodziło. Natomiast Górnik ograniczał się tylko do gry obronnej.
W 63. minucie spotkania stołeczni piłkarze mieli okazję na zdobycie gola, lecz piłka po rzucie różnym i sporym zamieszaniu w polu karnym trafiła tylko w słupek bramki Sebastiana Nowaka.
Na dziesięć minut przed końcem meczu uaktywnił się najlepszy strzelec Legii Takesure Chinyama. Ale jak w jednej sytuacji sam na sam z bramkarzem trafił prosto w niego, tak przy drugiej okazji gdy udało mu się przelobować Nowaka zamiast trafić do siatki trafił w ... boczną siatkę bramki.
Podopieczni Henryka Kasperczaka wywożą z Warszawy jeden punkt i są z tego faktu zadowoleni po raz kolejny ucierając nosa czołowej drużynie Ekstraklasy. Legia teraz musi czekać na potknięcia Lecha i Wisły, aby pozostać nadal w grze o Mistrzostwo Polski.
Legia Warszawa - Górnik Zabrze 0:0
Żółta kartka: Takesure Chinyama(Legia) - Adam Banaś (Grónik)
Sędzia: Hubert Siejewicz (Białystok)
Widzów: 5000
Legia: Jan Mucha - Jakub Rzeźniczak, Dickson Choto, Inaki Astiz, Tomasz Kiełbowicz - Miroslav Radović (78' Krzysztof Ostrowski), Maciej Iwański, Piotr Giza (78' Tomasz Jarzębowski), Roger Guerreiro, Maciej Rybus - Takesure Chinyama.
Górnik: Sebastian Nowak - Grzegorz Bonin, Michał Pazdan, Adam Banaś, Adam Marciniak - Damian Gorawski (68' Marius Kizys), Adam Danch (84' Dariusz Kołodziej), Mariusz Przybylski, Paweł Strąk, Przemysław Pitry (46' Tomasz Zahorski) - Robert Szczot.
Wykop
lechita 210 miesięcy temu
cyt. "kibice Warszawskiej Legii wygwizdali swoich podopiecznych" BRAWO oby tak dalej, drużyna jest vice-liderem i walczy o mistrza a oni ...
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.