Liga Mistrzów | 2008-11-25 23:01:24 | Nadesłał: mickjagger | Źrodlo: inf. własna
We wtorek odbyła się 5. seria spotkań Ligi Mistrzów w grupach E-H. We wszystkich czterech grupach kwestia awansu już została rozstrzygnięta.
W "polskim" meczu "o pietruchę" Aalborg-Celtic górą był Marek Saganowski i jego koledzy. Aalborg pokonał Celtic z Arturem Borucem w bramce 2:1. A w zasadzie Celtowie pokonali się sami, bowiem decydującego gola zdobył Gary Caldwell, który skierował piłkę do własnej bramki. Wynik tego meczu nie ma jednak znaczenia, bowiem w drugim spotkaniu grupy H Villareal podzielił się punktami z Manchesterem United remisując 0:0.
W grupie F kolejne trzy punkty zainkasowały Bayern Monachium i Olympique Lyonn. Bayern rozbił rumuńską Steauę Bukareszt 3:0 - dwa gole zdobył Miroslav Klose przeplecione bramką Włocha Luca Toniego. Lyonn na wyjeździe pokonał włoską AC Fiorentinę 2:1. Wszystkie trzy gole padły w pierwszej części spotkania.
W grupie G trapiony trudnościami Arsenal dopiero w ostatnich minutach zdobył gola dającego zwycięstwo 1:0 nad Dinamo Kijów. Widać wyraźnie, że kryzys w ekipie "Kanonierów" trwa w najlepsze. W drugim meczu tej grupy FC Porto pokonało na wyjeździe Ferenbace Stambuł 2:1. Gole dla portugalskiej ekipy zdobył Lisandro. Honorową bramkę dla gospodarzy zdobył Kâzim Kâzim.
W grupie H rozstrzygnęła się sytuacja Zenitu. W dzisiejszym spotkaniu piłkarze z St. Petersburga tylko zremisowali z Juventusem Turyn, ale by myśleć o awansie potrzebowali trzech punktów. Awans z drugiego miejsca zapewnił sobie Real Madryt, który dzięki bramce Gonzáleza Blanco w 7. minucie meczu wygrał 1:0 z Bate Borisov.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.