Liga Mistrzów | 2008-09-30 21:08:47 | Nadesłał: mickjagger | Źrodlo: inf. własna
Już w pierwszej połowie rozstrzygnął się los spotkania 2. kolejki piłkarskiej Ligi Mistrzów, w którym Zenit St. Petersburg podejmował przed swoją publicznością Real Madryt. Podopieczni Dicka Advocata ulegli Królewskim 1:2. Dość niespodziewanym wynikiem zakończyło się spotkanie w białoruskim Borysowie, gdzie miejscowe Bate dość niespodziewanie zremisowało z Juventusem 2:2. Wynik tym bardziej nieoczekiwany, że Białorusini prowadzili 2:0, jednak dwa gole Iaquinty pozwoliły wyjść piłkarzom "Starej Damy" z tego spotkania z twarzą.
Pierwsza bramka padła niespodziewanie szybko, bo już w czwartej minucie, i z niespodziewanej strony - chcący uprzedzić napastnika Realu Ruuda van Nistelrooya obrońca Zenitu Tomas Hubocan tak niefortunnie interweniował, że wpakował piłkę do własnej bramki, zupełnie zaskakując stojącego między słupkami Wiaczesława Małafiejewa.
W kolejnych minutach to "Królewscy" mieli optyczną przewagę, jednak to piłkarze konstruowali groźniejsze akcje - szczególnie te wykańczane przez Andrieja Arszawina czy Pawła Pogrebniaka, jednak ich akcje kończyły się niepowodzeniem.
Ale w 25. minucie idealne podanie od Arszawina dostaje Danny, który pięknym strzałem w róg bramki nie daje najmniejszych szans Ikerowi Casilliasowi.
Remis doprowadzenie do wyrównania najwyraźniej rozluźniło gospodarzy. A grając przeciwko takiemu groźnemu rywalowi, jakim jest Real, nie można sobie na to pozwolić. Wykorzystał to Nistelrooy, który przejął piłkę po dość nieudanej interwencji obrońcy Zenitu Sebastiena Puygreniera i nie dał najmnijeszych szans Małafiejewowi pokonując go strzałem z 12 metrów.
Po zmianie stron okazji na zmianę wyniku nie brakowało z obu stron. Choć powinna być co najmniej jedna - z rzutu karnego, który winien podyktować prowadzący to spotkanie sędzia Massimo Bussacca za zagranie ręką we własnym polu karnym piłkarza Realu.
W kolejnych minutach kolejne okazje na wyrównanie wyniku marnowali Fatha Tekke, który nie zdołał pokonać Casilliasa nawet z dwóch metrów; Arszawin po strzale którego piłka trafiła w słupek; czy Dannyego, który mając dogodną pozycję pudłuje niemiłosiernie z 10 metrów.
To zasłużone zwycięstwo "Królewskich", którzy w tych rozgrywkach mają już 6 punktów i są pewni awansu do drugiej rundy. Zenit przegrywając to spotkanie praktycznie pogrzebał swoja szanse na awans do dalszej fazy rozgrywek.
Zenit Sankt Petersburg - Real Madryt 1:2 (1:2)
0:1 Tomas Hubocan 4. min (samobójcza)
1:1 Danny 25. min
1:2 Ruud van Nistelrooy 31. min
Żółte kartki: Andriej Arszawin, Anatolij Tymoszczuk, Tomas Hubocan (Zenit) - Ruud van Nistelrooy (Real)
Bate Borisov - Juventus 2:2 (2:2)
1:0 (17.) S.Krivets
2:0 (23.) I.Stasevich
2:1 (29.) V.Iaquinta
2:2 (45.) V.Iaquinta
Żółte kartki: P. Nekhaychik, A. Volodko, V. Kazantsev (Bate) - Z. Grygera, M. Sissoko, C. Marchisio (Juventus)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.