Najnowsze newsy

Piłka Nożna » Europejskie Puchary » Liga Mistrzów

Liga Mistrzów | 2014-08-05 21:09:13 | Nadesłał: Mateusz Czarnecki | Źrodlo: inf. własna/Jakub Cymiliński

Legia walczy o Ligę Mistrzów!

fot. Mateusz Czarnecki

Legia Warszawa w środę w Edynburgu będzie bronić swojej trzy bramkowej zaliczki z pierwszego meczu przy Łazienkowskiej gdzie pokonała 4:1 45-krotnego mistrza Szkocji - Celtic Glasgow. Początek meczu godz. 20:45

Celtic - niegdyś wielka firma potrafiąca wygrywać z najlepszymi we wspaniałym stylu. Co dziś zostało z tego Celticu? Chyba tylko nadzieje, no, ewentualnie możemy doliczyć 11 piłkarzy którzy z sezonu na sezon tracą wiarę w siebie. Wystarczy spojrzeć na szkocką ligę. Gdzie tu grać na wysokim poziomie, gdy co kolejkę można, a raczej trzeba sprawiać łomot większości rywalom w rozgrywkach ligowych. I z tym brakiem ogrania Celtic przystąpił do rywalizacji w eliminacjach do Ligi Mistrzów. A tu nagle Warszawa przed nimi wyrosła. Większość fanów Szkockiej drużyny rzekła sobie - E tam, wygramy, jeszcze im łomot spuścimy. Przecież to Polski zespół. Totalna amatorka. Możemy się oszukiwać ale zgaduję że trener Celticu, pomyślał identycznie. I chyba z tym założeniem przyjechał na mecz z Legią. Świetnie im szło, ale tylko do 10 minuty. Potem było tylko gorzej, a pod koniec meczu była tragedia, rzekłbym że gorzej niż taki Widzew Łódź w meczu otwierającym sezon 2013/2014 właśnie z drużyną z Łazienkowskiej.

Tekst alternatywny

A jak zagrała Legia? Koncertowo. Pięknie. Mądrze. Ale czy będzie w stanie to powtórzyć w rewanżu? Owszem, sądzę że bez większego problemu obronią dwumecz. Dlaczego? Prosty powód. Rywalom nie ma kto już wpoić mentalności zwycięzców. Co sobie myśli taki piłkarz przed rewanżem? Chyba w większości żeby zagrać mecz w którym nie popełni głupich błędów. Nic więcej. Podążanie drogą typu "Legia jest do ogrania, możemy strzelić te trzy gole" jest bez logiki. Legia to nie Szachtior Karaganda - zespół pół amatorów którzy przybiegli z pobliskich barów i sklepów zagrać dwumecz w Champions League. Druga sprawa to psychologia, chociaż to samo napisałem wyżej. Tutaj zespół Henninga Berga jest o skalę wyżej od rywali. Zagrali świetny mecz, pokazali Szkotom że z polskiej "kopaniny" powoli rodzi się logika i ład. Bo jak inaczej wytłumaczyć chociażby 5 na 10 akcji przeprowadzanych na "spółę" pomiędzy Vrdoljakiem, a Radoviciem? Klepa, na jeden, na dwa, zagranie prostopadłe i mamy sytuacje bramkową, a biedny Forster myśli czy bronić czy się nie rozpłakać gdy Kosecki pakuje mu czwartego gola.

Tekst alternatywny

To wszystko ma sens. Jest to robione z głową. I oby jutro Legioniści z tą "głową" przystąpili do rywalizacji ze Szkotami. Ten mecz może otworzyć Polsce nową przyszłość w Europie jeśli chodzi o futbol. To ma być noc magiczna, pełna wzruszenia i emocji, oraz wysokiego wyniku. A jak najlepiej, jego powtórzenia.

Jakub Cymiliński

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Najnowsze galerie

Polecane