Liga Mistrzów | 2013-08-27 22:54:48 | Nadesłał: Mateusz Czarnecki | Źrodlo: inf. własna
Po 17 latach oczekiwania na polski zespół w Lidze Mistrzów... poczekamy jeszcze kolejny rok. Legii Warszawa nie udało się wyeliminować mistrza Rumunii - Steauy Bukareszt remisując na Pepsi Arenie w rewanżu 2:2. Mistrzom Polski została na pocieszenie fazy grupowa Ligi Europejskiej.
Korzystny wynik z pierwszego meczu w stolicy Rumunii (1:1) i rewanż przed własna publicznością gdzie do upragnionego awansu wystarczał bezbramkowy remis, napawał optymizmem całą piłkarską Polskę. Jednak już pierwsze dziewięć minut rewanżowego meczu przerodziło się w koszmar.
Już w 7. minucie pierwsza akcja mistrza Rumunii zamieniła się w bramkę. Bierną postawę w polu karnym Dominika Furmana i kompletne zagubienie Juniora i Wawrzyniaka wykorzystał Nicolae Stanciu, który obrócił się w polu karnym i mierzonym strzałem przy słupku pokonał Kuciaka.
Upłynęły zaledwie dwie minuty, a zrobiło się już 0:2. Piłkę w środku pola zgubił Vrdolajak, przez co Steaua wyprowadziła kontrę, która zakończyła się bramką zdobytą przez Federico Piovaccari. Duży błąd przy stracie gola popełnił również Dossa Junior, który kilka metrowym wślizgiem próbował bezskutecznie powstrzymać napastnika Steauy.
Legia po stracie dwóch bramek przejęła inicjatywę i dążyła do strzelania gola. W 20. minucie udało się to Michałowi Kucharczykowi, który dobił strzał Jakuba Koseckiego, ale niestety sędzia boczny dopatrzył się minimalnego spalonego.
Mistrzowie Rumunii odpowiedzieli szybką kontrą i strzałem na bramkę Kuciaka, ale tym razem bramkarz Legii był na posterunku.
Legioniście wytrwale jednak dążyli do celu i w 27. minucie po perfekcyjnym dośrodkowaniu Wawrzyniaka piłkę głową do siatki skierował Miroslav Radović. W końcówce pierwszej połowy blisko wyrównującego gola był Dominik Furman, ale jego strzał z dystansu sparował na rzut rożny bramkarz gości.
Druga połowa meczu zaczęła się od wysokiego pressingu na połowie gości Legii Warszawa. Niestety nie wynikało z tego bezpośrednie zagrożenie pod bramką Steauy. Nawet wprowadzony na boisko w trakcie drugiej połowy Henrik Ojamaa nie zmienił jakości gry w ataku mistrzów Polski. Ostatni kwadrans drugiej połowy nieoczekiwanie przeniósł się na połowę legionistów. Mistrzom Polski widocznie zabrakło już sił na odrabianie dwu bramkowej straty.
Dopiero ostatnia doliczona minuta czasu gry przyniosła Legii wyrównanie. Bramka Jakuba Rzeźniczaka była jednak zbyt późnym sygnałem na odrabianie strat i mecz zakończył się wynikiem 2:2 co dało upragniony awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów mistrzom Rumunii, dzięki bramkom zdobytym na wyjeździe.
Legia Warszawa - Steaua Bukareszt 2:2 (1:2)
Radović 27', Rzeźniczak 90+4 - Stanciu 7', Piovaccari 9'
Żółte kartki: Rzeźniczak, Kuciak (Legia) - Lucian Filip, Georgievski, Stanciu, Bourceanu (Steaua)
Sędzia: Pedro Proenca (Portugalia)
Legia: Dusan Kuciak - Bartosz Bereszyński, Jakub Rzeźniczak, Dossa Junior, Jakub Wawrzyniak - Michał Kucharczyk (63' Henrik Ojamaa), Ivica Vrdoljak, Dominik Furman (75' Michał Żyro), Jakub Kosecki - Miroslav Radović, Marek Saganowski (79' Patryk Mikita)
Steaua: Ciprian Tatarusanu - Daniel Georgievski, Łukasz Szukała, Florin Gardos, Iasmin Latovlevici - Adrian Popa, Alexandru Bourceanu, Lucian Filip, Cristian Tanase (72' Leandro Tatu) - Nicolae Stanciu (57' Adrian Cristea), Federico Piovaccari (89' Gabriel Iancu)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.