Liga Mistrzów | 2008-08-27 02:17:30 | Nadesłał: Kacper Kaczmarczyk | Źrodlo: inf. własna
W rewanżowym meczu III rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów, Wisła Kraków po świetnym meczu pokonała jedną z najlepszych drużyn na świecie, hiszpańską FC Barcelonę. W pierwszym meczu na Camp Nou, Katalończycy wygrali 4:0 i to oni awansowali do grupowych rozgrywek LM, aczkolwiek Wisła odniosła pierwsze w historii polskiej piłki zwycięstwo nad utytułowaną Barceloną.
To, czego nie udało się w 1988 roku Lechowi Poznań, czy "Wiśle trenera Smudy", udało się piłkarzom Macieja Skorży, którzy po emocjonującym meczu zwyciężyli na stadionie przy ulicy Reymonta 1:0. Katalończycy przyjechali do Krakowa w najsilniejszym składzie, zaś w zespole Wisły zabrakło kontuzjowanych: Arkadiusza Głowackiego i Radosława Sobolewskiego, a Mauro Cantoro pauzował za przekroczenie limitu żółtych kartek. Po utracie najważniejszych graczy, wydawało się, że gra w defensywie Krakowian będzie szwankować. Nic podobnego. Wisła rozpoczęła mecz uważnie w obronie i z ogromnym animuszem w ataku.
W 13stej minucie meczu, Wiślacy oddali pierwszy strzał na bramkę Barcelony. Z przed pola karnego uderzał Diaz, lecz uderzył w środek bramki i Valdes nie miał większych problemów z obroną uderzenia. W dwudziestej minucie, po błędzie Pique, Wojciech Łobodziński był bliski strzelenia pięknego gola, lecz piłka minimalnie minęła bramkę. W 26. minucie, bliscy objęcia prowadzenia, byli goście, a dokładnie Henry, którego strzał pewnie wybronił Mariusz Pawełek. W 36. minucie Wiślacy przeprowadzili najlepszą akcję w pierwszej połowie, gdy po dobrym dośrodkowaniu Marka Zieńczuka, Paweł Brożek z bliskiej odległości trafił wprost w bramkarza. Za 6 minut, Katalończycy odpowiedzieli świetną akcję Iniesty, której nie wykorzystał Thierry Henry, który będąc sam na sam z Mariuszem Pawełkiem, strzelił obok bramki.
Do szatni, w zdecydowanie lepszych humorach schodzili piłkarze Macieja Skorży, którzy w stu procentach spełniali zadania wyznaczone przez trenera. By przekonać się o nastrojach w szatni Katalończyków, wystarczyło spojrzeć na schodzącego do szatni, wściekłego trenera \"Barcy\" Josepha Guardiolę.
Po zmianie stron, znowu atakowali Wiślacy. Tuż po przerwie, Zieńczuk zachwycił wolejem z pierwszej piłki, który z trudem wybronił Valdes. Wreszcie, najważniejszy moment meczu, 52. minuta, Czech Jirsak dośrodkowuje, a pięknym strzałem głową popisuje się Cleber i piłka ląduję w siatce. Valdes bez szans. Chwilę później, Iniesta mija paru graczy Wisły, idealnie wykłada piłkę na 11 metr Kameruńczykowi Eto'o, lecz na posterunku stoi bramkarz Wisły, który świetnie broni ten strzał. Kolejne minuty, to duża doza szczęścia (strzał Pique w poprzeczkę) i ogromne poświęcenie ze strony obrońców krakowskiej Wisły, którzy ofiarnie bronili swej bramki. W 87 minucie, po katastrofalnym błędzie Pawełka, do pustej bramki nie trafił Yaya Toure. Na szczęście, Wiślakom udało się utrzymać ten świetny wynik, dzięki któremu, polski klub odniósł pierwsze w historii zwycięstwo nad FC Barceloną.
Z pewnością, wrażenie robiła gra Piotra Brożka, który był pewnym punktem krakowskiej drużyny i niejednokrotnie w pojedynkę powstrzymywał szarże Xavi'ego i Iniesty. Godna pochwały jest także postawa kibiców Wisły, którzy głośno, żywiołowo i przede wszystkim kulturalnie dopingowali swoich zawodników. Zwycięstwo jest niezwykle cenne, ze względu na punkty w rankingu UEFA, dzięki któremu uda się poprawić naszą pozycję wśród lig europejskich, co determinuje nasze szanse w europejskich pucharach. Po zakończeniu swej przygody z Ligą Mistrzów, Wiślacy oczekują na losowanie przeciwnika w I rundzie Pucharu UEFA. Losowanie odbędzie się 29 sierpnia 2008 o 13:00. Powodzenia!
Wisła Kraków - FC Barcelona 1:0 (0:0)
1:0 Cleber 52. min
Sędzia: Lubos Michel (Słowacja)
Widzów:: 14000
Pierwszy mecz 0:4, awans - FC Barcelona.
Wisła: Mariusz Pawełek - Peter Singlar, Marcin Baszczyński, Cleber, Piotr Brożek - Wojciech Łobodziński (82-Patryk Małecki), Junior Diaz, Tomas Jirsak, Rafał Boguski (68-Andrzej Niedzielan), Marek Zieńczuk (90-Tomasz Dawidowski) - Paweł Brożek.
FC Barcelona: Victor Valdes - Daniel Alves, Carles Puyol, Gerard Piquet, Eric Abidal - Seydou Keita, Andres Iniesta (66-Aleksander Hleb), Yaya Toure, Xavi Hernandez (57-Eidur Gudjohnsen), Thierry Henry - Samuel Eto'o (73-Bojan Krkic).
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.