Najnowsze newsy

Piłka Nożna » Europejskie Puchary » Liga Mistrzów

Liga Mistrzów | 2012-03-15 08:00:45 | Nadesłał: Maciej Rafalski | Źrodlo: inf.własna

Środa w Lidze Mistrzów: Giganci nie zawiedli

Zdecydowanymi zwycięstwami Realu Madryt oraz Chelsea Londyn zakończyły się środowe spotkania. Zarówno ,,Królewscy'' jak i ,,The Blues'' pokonali swoich rywali 4:1. Awans do ćwierćfinału nie przyszedł jednak łatwo ani jednym ani drugim.

Real po remisie w Moskwie do starcia na Santiago Bernabeu przystępował w roli zdecydowanego faworyta. W 26. minucie gospodarze wyszli na prowadzenie - piłkę w pole karne CSKA dograł Sami Khedira, futbolówkę świetnie przyjął Kaka, który idealnie wyłożył ją Gonzalo Higuainowi, a ten bez problemów pokonał bramkarza gości. Do końca pierwszej części gry ,,Królewscy'' spokojnie kontrolowali przebieg gry. W 55. minucie natomiast było już 2:0 a bramkę zdobył Cristiano Ronaldo - piąte trafienie Portugalczyka w tej edycji Champions League to jednak duża zasługa golkipera CSKA, Siergieja Czepczugowa, który popełnił spory błąd przy próbie obrony tego uderzenia. Bramka portugalskiej gwiazdy przesądziła już o awansie ,,Królewskich'' do kolejnej fazy rozgrywek. Po zdobyciu drugiej bramki Real zadał kolejny cios w 70. minucie - kapitalne podanie Oezila na bramkę zamienił Karim Benzema, który na placu gry zameldował się zaledwie minutę wcześniej. Ta bramka sprawiła, że prowadzeni przez Jose Mourinho gracze rozluźnili się i zaczęli pozwalać CSKA na zbyt wiele a konsekwencją tego był przepiękny gol Tosicia z 77. minuty. Do końca spotkania piłkarze rosyjskiego klubu jeszcze kilka razy zagrozili bramce Casillasa lecz to Real w ostatniej minucie doliczonego czasu gry jeszcze raz ucieszył swoich kibiców - po podaniu Benzemy do bramki CSKA po raz drugi w tym meczu trafił Cristiano Ronaldo. Podopieczni Jose Mourinho w środowy wieczór plan wykonali, choć wynik jaki osiągnęli jest zdecydowanie lepszy od prezentowanej przez ,,Los Blancos'' w tym meczu gry. Zbyt wiele w ich poczynaniach było czasem rozluźnienia, brakowało należytej koncentracji, szczególnie jeżeli chodzi o defensywę, która nie spisywała się w dzisiejszym meczu zadowalająco. Przyzwoicie na Santiago Bernabeu zaprezentowała się drużyna CSKA. Piłkarze z Moskwy zagrali bez kompleksów, stwarzając sobie kilka sytuacji do zdobycia gola. Nie potrafili jednak zamienić ich na bramki a to w meczach z takim przeciwnikiem jak Real zazwyczaj kończy się źle.

Real Madryt - CSKA Moskwa 4:1 (pierwszy mecz 1:1, awans: Real Madryt)
1:0 Higuain 26'
2:0 Cristiano Ronaldo 55'
3:0 Benzema 70'
3:1 Tosić 77'
4:1 Cristiano Ronaldo 90+4'

W drugim środowym meczu Chelsea Londyn na własnym obiekcie podejmowała Napoli. Sytuacja gospodarzy przed tym spotkaniem była bardzo trudna, gdyż pierwszy mecz w Neapolu zakończył się zwycięstwem włoskiej ekipy 3:1. Spotkanie o wiele lepiej rozpoczęli goście, którzy stworzyli sobie kilka sytuacji ku temu by wyjść na prowadzenie, jednak strzały Hamsika oraz Cavaniego kończyły się niepowodzeniem. Dobra postawa Napoli nie przestraszyła jednak ,,The Blues'', którzy za sprawą Didiera Drogby w 28. minucie zdobyli pierwszego gola w tym meczu. Ta bramka wyraźnie dodała graczom Chelsea wiary w to, że losy dwumeczu wciąż można przechylić na swoją korzyść i od tej pory to oni dominowali przebieg gry. Ich przewaga udokumentowana została w 47. minucie kiedy po asyście Lamparda bramkę strzałem głową zdobył John Terry. Włosi nie zamierzali jednak rezygnować z marzeń o grze w ćwierćfinale i zaatakowali gospodarzy co przyniosło efekt w 55 minucie - wtedy silnym strzałem na bramkę Petra Cecha popisał się Gokhan Inler. 2:1 - w tym momencie to Napoli gra w kolejnej fazie. Ta bramka sprawiła jednak, że Chelsea ruszyła do przodu bez żadnych kalkulacji stwarzając sobie kilka klarownych okazji, ale ani Fernando Torres ani Didier Drogba nie byli w stanie pokonać Morgana De Sanctisa. Wysiłki drużyny z Londynu nagrodzone zostały w 74. minucie, gdy sędzia spotkania, Felix Brych, dopatrzył się zagrania ręką u gracza Napoli, Andrei Dosseny i podyktował rzut karny dla ,,The Blues''. Jedenastkę na gola zamienił Frank Lampard a wynik w regulaminowym czasie gry nie zmienił się, co oznaczało dogrywkę. W niej upragnioną bramkę gwarantującą awans drużynie z Londynu zdobył Branislav Ivanović. Do końca meczu rezultat nie uległ zmianie i to Chelsea po fantastycznym spotkaniu zagra w ćwierćfinale Ligi Mistrzów.

Chelsea Londyn : Napoli 4:1 (pierwszy mecz 1:3, awans: Chelsea Londyn)
1:0 Drogba 28'
2:0 Terry 47'
2:1 Inler 55'
3:1 Lampard(k) 75'
4:1 Ivanovic 105'

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Najnowsze galerie

Polecane