Liga Mistrzów | 2011-04-06 21:46:10 | Nadesłał: Łukasz Szymański | Źrodlo: inf. własna
Trzy z czterech par ćwierćfinałowych tej edycji Ligi Mistrzów są już raczej rozstrzygnięte. Wysokie wygrane hiszpańskich faworytów, Realu i Barcelony nikogo raczej nie dziwią, ale zwycięstwo Schalke w Mediolanie szokuje już pewnie wszystkich. Natomiast bliżej wygrania rywalizacji wewnątrz angielskiej jest na dzień dzisiejszy Manchester United.
Real Madryt - Tottenham Hotspur Londyn 4:0 (1:0)
1:0 Adebayor 4
2:0 Adebayor 57
3:0 Di María 72
4:0 Ronaldo 87
Czerwona kartka: Peter Crouch (Tottenham) za dwie żółte w 15 minucie.
Królewscy już w pierwszym spotkaniu przesądzili o swoim awansie. Bardzo pomógł w tym wypożyczony z Manchesteru City, a były piłkarz lokalnego rywala Tottenhamu- Arsenalu, Emmanuel Adebayor. Napastnik z Togo zdobył wczoraj dwie pierwsze bramki, a kolejne trafienia dołożyli również Angel Di Maria i Cristiano Ronaldo. Pomysł londyńczyków na ten mecz spalił na panewce już po kwadrancie, kiedy za drugą żółtą kartkę z boiska wyleciał Peter Crouch, który miał dać Kogutom przewagę w pojedynkach główkowych pod bramką Realu.
Internazionale Mediolan - Schalke 04 Gelsenkirchen 2:5 (2:2)
1:0 Stanković 1
1:1 Matip 17
2:1 Milito 34
2:2 Edu 40
2:3 Raúl 53
2:4 Ranocchia 57 (sam.)
2:5 Edu 75
czerwona kartka:Christian Chivu (Inter) za dwie żółte w 62 minucie.
Lepiej dla mediolańczyków ten mecz nie mógł się rozpocząć. Już po niecałej minucie spotkania objęli oni prowadzenie po zaskakującym uderzeniu Stankovicia z połowy boiska. Jednak jeszcze przed przerwą Niemcy wypracowali sobie korzystny wynik jakim był wtedy remis 2:2. Po zmianie stron nastąpiła jednak katastrofa obrońców trofeum. Stracili oni kolejne trzy bramki, Chivu, który w drugim meczu z rzędu zobaczył czerwoną kartkę, oraz wydaje się wszelkie szanse na awans do 1/2 finału.
FC Barcelona - Szachtar Donieck 5:1 (2:0)
1:0 Iniesta 2
2:0 Alves 34
3:0 Pique 54
3:1 Rakitskiy 59
4:1 Keita 60
5:1 Xavi 86
Duma Katalonii mimo braku goli Messiego i Villi rozgromiła Szachtara Donieck aż 5:1. Podobnie jak we wczorajszych spotkaniach wynik został otwarty już na samym początku meczu. Później dogodne okazje stworzyli sobie goście, ale nie potrafili ich zamienić na bramki. Potrafiła za to Barcelona i wypracowała sobie sporą zaliczkę przed rewanżem. Uchroniła też Iniestę od ewentualnej absencji w półfinale z Realem Madryt. Hiszpan ujrzał dziś żółtą kartkę, która eliminuje go z meczu w Doniecku, który będzie raczej formalnością.
Chelsea Londyn - Manchester United 0:1 (0:1)
0:1 Rooney 24
Ostatni z ćwierćfinałów który powinien przynieść kibicom sporo emocji. Co prawda wygrana Manchesteru na wyjeździe stawia Czerwone Diabły w dużo korzystniejszej sytuacji niż Chelsea, ale też nie jest to tak wysoka zaliczka, żeby myśleć już o półfinale. Jedyną bramkę wieczoru zdobył Wayne Rooney, który nie pozwala o sobie zapomnieć prasie brytyjskiej. W ostatnich dniach zaliczył hat-trick w spotkaniu z West Hamem oraz dyskwalifikację za przeklinanie do kamery, a dziś przesądził o zwycięstwie United w "Bitwie o Anglię".
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.