Najnowsze newsy

Piłka Nożna » Europejskie Puchary » Liga Mistrzów

Liga Mistrzów | 2010-07-27 23:15:21 | Nadesłał: Patrycja Przybylska | Źrodlo: inf. własna

LM: Sparta Praga - Lech Poznań 1:0 (0:0)

Fot.: Dawid Ćmielewski

Jedną kolizją zakończyła się wizyta Kolejorza w Pradze – tak w skrócie można podsumować spotkanie Lecha Poznań ze Spartą. Poznańscy piłkarze ulegli prażanom 1:0 w pierwszym meczu III rundy eliminacyjnej Ligi Mistrzów.

Spotkanie rozpoczęło się dobrze ze strony lechitów. Podobnie jak w rewanżowym spotkaniu z Interem Baku niebiesko-biali od początku meczu atakowali bramkę rywali, byli blisko zdobycia gola i objęcia prowadzenia. Już w 6. minucie z pozytywnej strony zaprezentował się debiutujący w barwach Lecha Kamil Drygas, który będąc dobrze ustawionym podał do Sławomira Peszko, a ten trafił futbolówką w boczną siatkę. Dwie minuty później ponownie bramkarz Sparty w opałach – najpierw główkował Manuel Arboleda, a potem dobić piłkę próbował ponownie Drygas. Jeszcze w pierwszym kwadransie gry szansę na zmianę wyniku miał Siergiej Kriwiec ale podobnie jak wcześniej jego koledzy, również i on skierował piłkę tylko w boczną siatkę bramki. Kilka minut później próbę pokonania Krzysztofa Kotorowskiego podjęli gospodarze ale bramkarz Lecha był na posterunku i poradził sobie z próbą przelobowania. Lechici nie pozostali prażanom dłużni. Niecałe 10. minut później atomowy strzał na bramkę Sparty posłał Kriwiec ale tym razem obroną pochwalił się Blazek. Jeszcze przed przerwą próbę zmiany wyniku podjęli prażanie ale Kotorowski dzielnie wyłapywał wszystkie piłki kierowane w jego stronę.

Druga połowa spotkania rozpoczęła się mocnym atakiem gospodarzy. Po 15. minutach przewagę na boisku przejęli jednak Lechici, którzy nie pozwolili piłkarzom Sparty przedrzeć się pod swoją bramkę. Gospodarze jednak przełamali złą passę i ponownie wrócili do swojej gry atakując bramkę Krzysztofa Kotorowskiego. Strzały stawały się coraz silniejsze, bowiem prażanom zależało na uzyskaniu przewagi, która pozwoli im spokojnie przyjechać do Poznania. W 78. minucie udało się i padł pierwszy gol w tym spotkaniu. Ku niezadowoleniu prawie 3000 tysięcy kibiców z Polski był to gol dla Sparty. Krzysztofa Kotorowskiego pokonał Erich Brabec. Wbrew pozorom gospodarze nie zaczęli grać spokojniej po zdobyciu gola. Można było odnieść wrażenie, że Sparta dopiero zaczęła się rozkręcać. Bramkarz Lecha miał naprawdę sporo pracy. Wynik do końca spotkania nie uległ zmianie. Warto podkreślić, że po stracie przez lechitów gola na boisku pojawił się drugi debiutant w barwach Lecha – Joel Tshibamba.

Jednobramkowa strata Lecha nie jest tragedią. W przyszłą środę na stadionie przy ulicy Bułgarskiej w Poznaniu Kolejorz podejmie Spartę. Czy podobnie jak w rewanżu z Interem Baku kibice za tydzień zobaczą horror z happy endem?

Sparta Praga - Lech Poznań 1:0 (0:0)

Bramka: 75. Erich Brabec

Żółte kartki: Guemiand, Kucka - Drygas, Wojtkowiak, Peszko

Sędziował: Paolo Tagliavento (Włochy).

Widzów: 12.500 (2.335 Lecha)

Sparta: Jaromír Blažek - Jiří Kladrubský, Erich Brabec, 2. Tomáš Řepka, Manuel Pamić - Libor Sionko, Niklas Hoheneder, Juraj Kucka, Marek Matějovský (90. Lukáš Hejda), Václav Kadlec (73. Jiří Jeslínek) - Bony Wilfried (87. Lukáš Třešňák)

Lech: Krzysztof Kotorowski - Grzegorz Wojtkowiak, Bartosz Bosacki, Manuel Arboleda, Seweryn Gancarczyk - Sławomir Peszko, Dimitrije Injac, Kamil Drygas, Semir Štilić (87. Jakub Wilk), Siergiej Kriwiec (Tomasz Mikołajczak) - Artur Wichniarek (78. Joël Tshibamba).

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Najnowsze galerie

Polecane