Liga Mistrzów | 2010-07-21 23:45:51 | Nadesłał: Łukasz Szymański | Źrodlo: inf. własna
Dopiero rzuty karne wyłoniły zwycięzcę rywalizacji między Lechem Poznań, a Interem Baku. Azerowie w 84 minucie odrobili straty z pierwszego za sprawą Karlsonsa. W dogrywce nie padły bramki i sędzia zarządził konkurs karnych.
Stadion przy Bułgarskiej już kiedyś był świadkiem takich emocji. W 1988 roku poznaniacy dzielnie walczyli z FC Barcelona ulegając Katalończykom dopiero w serii jedenastek 4:5. Dziś na szczęście dla Kolejorza w bramce stał Krzysztof Kotorowski, który obronił trzy strzały piłkarzy Interu, i sam strzelił decydującego gola. Warto przypomnieć, że popularnego "Kotora" działacze Lecha próbowali się już kilka razy z klubu pozbyć, ale on za wszelką cenę chciał zostać w Lechu. Dziś okazało się, że jego upór był wielce przydatny. Rzutów karnych w barwach Lecha nie strzelili liderzy tego zespołu: Sergiej Kriwiec i Sławomir Peszko. Wśród Azerów mylili się Złatinow, Kruglov i bramkarz Lomaia.
Lech Poznań - Inter Baku 0:1 pd. k. 9-8
0:1 Girts Karlsons 84
żółte kartki: Štilić, Injac (Lech) - Červenka, Levin, Çertoqanov, Karlsons, Lomaia, Złatinow (Inter).
sędzia: Milorad Mažić (SER)
widzów: 13 500
Lech: Kotorowski - Wojtkowiak, Arboleda, Bosacki, Gancarczyk - Djurdević (97. Wilk), Injac - Peszko, Stilić, Krywiec - Wichniarek (78. Kiełb)
Inter Baku: Lomaia - Accioly, Lewin, Kandelaki - Czertoganow, Mżawanadze (70. Dashdemirow), Zlatinow, Cervenka, Odikadze - Hadżijew (46. Krugłow), Poskus (83. Karlsons)
Pierwszy mecz: 1:0 dla Lecha, awans: Lech
szczegółowa relacja wkrótce.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.