Liga Mistrzów | 2010-07-20 12:00:55 | Nadesłał: Patrycja Przybylska | Źrodlo: inf. własna
Przywieziona z Baku wygrana 1:0 to nie wszystko, na co stać piłkarzy poznańskiego Lecha. W środowy wieczór Kolejorz zagra rewanż z Interem w II rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 20.00.
Pierwszy mecz ułożył się po myśli lechitów. Spotkanie rozgrywane było w bardzo trudnych warunkach atmosferycznych, bowiem Azerbejdżan przywitał gości z Poznania tropikalnymi temperaturami. Bardzo dobra postawa Artura Wichniarka i gol tego doświadczonego napastnika sprawił, że niebiesko – biali objęli jednobramkowe prowadzenie, którego nie oddali do końca meczu.
Poznaniacy zapowiadają jednak, że w środę nie będą tylko bronić wyniku.
- Chcemy zagrać lepiej niż w Baku. Lech to zespół stworzony do gry ofensywnej i liczę, że w środę nasza gra będzie lepsza oraz ładniejsza. Żaden trener nie powie, że jest spokojny przy wyniku 1:0 na wyjeździe. Ta rywalizacja się jeszcze nie skończyła. Gramy w środę tak, jakby w dwumeczu było 0:0. W Baku po porażce Interu zapanowała histeria. Myślę, że chyba za bardzo wzięli sobie do serca to, że mamy w Lechu jakieś problemy. W rewanżu zagramy na pewno uważnie, ale ofensywnie, tak by wyeliminować Inter - powiedział Jacek Zieliński - trener Lecha.
Prawdopodobnie w rewanżu na boisku nie zobaczymy Tomasza Bandrowskiego, który ma problem z więzadłem pobocznym. Pod znakiem zapytania stoi powrót na boisko Manuela Arboledy, który po kontuzji jeszcze nie rozpoczął treningu z pełnym obciążeniem.
W Poznaniu wszyscy wierzą, że pokonanie Interu Baku to tylko formalność. Kibice już od piątkowego losowania mają nadzieję, że kolejnym przystankiem w drodze do fazy grupowej Ligi Mistrzów będzie Sparta Praga.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.