Najnowsze newsy

Piłka Nożna » Europejskie Puchary » Liga Mistrzów

Liga Mistrzów | 2010-04-21 22:01:16 | Nadesłał: Łukasz Szymański | Źrodlo: inf. własna

Niezawodny Robben

Arjen Robben znów strzelił ważną bramkę dla Bayernu. Po golach zdobytych z Fiorentiną i Manchesterem, które pieczętowały kolejne awanse w drabince turniejowej dziś jego trafienie dało zwycięstwo Bayernowi nad Olympique.

Pierwszy kwadrans drugiego półfinału Ligi Mistrzów upłynął pod znakiem wzajemnego badania się obu zespołów i sprawdzania dyspozycji tak swojej jak i rywali. W 20. minucie w bardzo dobrej sytuacji znalazł się Ivicia Olić, ale jego strzał okazał się niecelny. Dziesięć minut później również niecelnym uderzeniem zrewanżował się Ederson. W 37. minucie pojedynku nerwy nie wytrzymały Frankowi Riber'emu. Francuz brutalnie sfaulował Lisandro Lopeza, a stojący blisko tego zdarzenia arbiter bez wahania pokazał mu czerwoną kartkę. Do przerwy Bawarczycy musieli więc dotrwać do w osłabieniu.

W drugiej połowie Luis van Gaal nie miał skrupułów i bez mrugnięcia okiem zdjął z placu gry bohatera dwumeczu z Manchesterem United, Olicia. W jego miejsce wpuścił Anatolija Tymoszczuka. Ukrainiec miał uporządkować grę w środku pola i trzeba jasno powiedzieć, że spisał się znakomicie. Bayern mimo iż grał w osłabieniu to prowadził grę. Już w 49. minucie groźnie uderzał Pranjić, ale piłkę odbił Lloris. Następnie między 51. a 54. minutą Lyon otrzymał cios obuchem w głowę. W ciągu tych trzech minut dwie żółte kartki obejrzał Jeremy Toulalan reżyser gry Les Gones. Od tego momentu na murawie dominował już tylko zespół niemiecki.
W 68. świetną okazję miał Mario Gomez, ale jego uderzenie głową było za słabe aby zaskoczyć bramkarza gości. Jednak chwilę później na strzał zza pola karnego zdecydował się Arjen Robben. Piłka po drodze otarła się jeszcze o głowę Thomasa Müllera i wpadła do siatki.
W 85. minucie kolejną świetną akcję przeprowadził Robben, ale jego uderzenie z najwyższą klasą obronił Lloris. Chwilę później skrzydłowy monachijczyków został zmieniony co nie spodobało mu się, ale jego zadaniem jest wykonywać polecenia trenera o czym van Gaal przypomniał mu już przy linii bocznej.
Jedyną odpowiedzią Francuzów w drugiej części był niecelny strzał Sidney'a Govou w 89. minucie. Bawarczycy mimo gry przez prawie godzinę w osłabieniu pokonali Olympique 1:0 i jest to wynik dobry dla gości! Bayern w drugiej połowie zdominował grę i powinien zdobyć więcej niż tylko jedną bramkę. Nie zmienia to faktu, że Niemcy wypracowali sobie przewagę przed rewanżem i to oni są faworytami do występu w wielkim finale Champions League.

Bayern Monachium - Olympique Lyon 1:0 (0:0)
1:0 A. Robben 69

czerwone kartki: F. Ribery w 37. minucie za faul (Bayern), oraz J. Toulalan w 54. minucie za dwie żółte (Lyon)
żółte kartki: D. Pranjic (Bayern) - J. Toulalan, M. Bastos (Lyon).
sędzia: Roberto Rosetti (Włochy).
widzów: 66.000

Bayern: Butt - Lahm, van Buyten, Demichelis, Contento - Robben (85. Altintop), Schweinsteiger, Pranjic (63. Gomez), Ribery - Mueller, Olić (46. Tymoszczuk).

Lyon: Lloris - Reveillere, Cris, Toulalan, Cissokho - Ederson (70. Bastos), Gonalons, Pjanic (55. Makoun), Kallstroem, Delgado (79. Govou) - Lopez .

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Najnowsze galerie

Polecane