Liga Mistrzów | 2010-04-20 22:58:38 | Nadesłał: Łukasz Szymański | Źrodlo: inf. własna
Piłkarze Interu Mediolan dokonali wydaje się niemożliwego. Pokonali u siebie Barcelonę 3:1 i to oni stali się faworytem w walce o wielki finał Champions League.
Mecz jednak rozpoczął się lepiej dla gości. W 19. minucie rajd lewą stroną boiska wykonał Maxwell (były gracz Interu), wyłożył piłkę na jedenasty metr do Pedro, a wychowanek Barcy bez większych problemów pokonał Julio Cesara. Do tego momentu to Inter jednak sprawiał lepsze wrażenie i jak okazało się później jego konsekwencja w grze doprowadziła ten zespół do zasłużonego sukcesu.
Jeszcze w pierwszej połowie do wyrównania doprowadził Wesley Sneijder, który znalazł się sam na sam w polu karnym z Victorem Valdésem. Duży błąd w tej sytuacji popełnili defensorzy Barcelony.
Druga połowa spotkania rozpoczęła się wręcz fantastycznie dla Nerazzurrich. Już w pierwszej akcji tej części gry zdobyli bramkę po strzale Maicona, który pomimo tego, że nominalnie jest prawym obrońcom znalazł się na pozycji środkowego napastnika i dopełnił formalności pokonując Valdesa. Nie był to jednak ostatni cios wyprowadzony przez piłkarzy Jose Mourinho.
W 61. minucie z prawej strony pola karnego znalazł się Samuel Eto'o dośrodkował on na głowę Sneijdera, ale strzał Holendra nie mógł zagrozić Valdesowi, jednak okazał się fantastyczną wręcz asystą z której skorzystał Diego Milito strzelając bramkę z najbliższej odległości.
Los tak chciał, że strzelcy drugiej i trzeciej bramki nie mogli zakończyć tego meczu i musieli zostać zmienieni. Maicon w skutek zderzenia z Leo Messim, a Milito przez skurcze, które zaczęły go łapać około 70. minuty.
Ostatnie minuty to niebywały napór Katalończyków. Jednak wszystko na co było ich stać to jedynie strzał Piqué, który z linii bramkowe wybił Lucio.
Barcelona rozegrała dziś na Giuseppe Meazza jedno z najsłabszych spotkań tego sezonu. Z gry kompletnie wyłączony został Messi, ale też Zlatan Ibrahomović. Internazionale zniwelowało do minimum wszystkie atuty Blaugrany. Rewanż na Camp Nou na pewno nie będzie formalnością, ale tak grający mediolańczycy powinni utrzymać korzystny rezultat dwumeczu.
Inter Mediolan - FC Barcelona 3:1 (1:1)
0:1 Pedro 19
1:1 Wesley Sneijder 30
2:1 Maicon 48
3:1 Diego Milito 61
żółte kartki: Samuel Eto'o, Dejan Stanković (Inter) - Dani Alves, Piqué, Puyol, Seydou Keita, Busquets (Barcelona).
sędziował: Olegario Benquerença (Portugalia).
widzów: 78.500.
Inter: Julio Cesar - Maicon (73. C. Chivu), Samuel, Lucio, Zanetti - Cambiasso, Motta, Sneijder - Pandev (56. D. Stanković), Eto'o, D.Milito (75. M. Balotelli).
Barcelona: Valdes - Daniel Alves, Pique, Puyol, Maxwell - Busquets, Keita, Xavi - Messi, Ibrahimović (62. E. Abidal), Pedro.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.