Liga Mistrzów | 2009-08-05 23:53:14 | Nadesłał: Hubert Piętoń | Źrodlo: inf. własna
Do kilku sporych niespodzianek doszło w środowych meczach rewanżowych III rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Za największą z nich z pewnością trzeba uznać odpadnięcie z dalszych rozgrywek triumfatora ostatniej edycji Pucharu Uefa Szachtara Donieck oraz BATE Borysów, które nie sprostało w dwumeczu niżej notowanemu FK Venstspils z Łotwy.
Szachtar Donieck pojechał do Timisoary na mecz z Politehniką po zwycięstwo, gdyż po pierwszym nieudanym meczu tylko ono lub remis bramkowy wyższy niż 2:2 dawało mu awans do dalszych gier. Wicemistrzowie Rumunii pokazali jednak, że nieprzypadkowo zremisowali w Doniecku 2:2 i po zaciętym spotakniu padł zwycięski dla Rumunów bezbramkowy remis. Tym samym Politehnika sprawiła sensację eliminując utytułowanego rywala z Ukrainy. Całe spotkanie na ławce rezerwowych przesiedział Reprezentant Polski Mariusz Lewandowski. O sporym pechu mogą mówić piłkarze Slavii Praga. Do 90 minuty na tablicy utrzymywał się premiujący ich do następnej rundy wynik 1:0, lecz w doliczonym czasie gry goście z Tiraspolu wyrównali stan meczu i rzutem na taśmę wyrzucili Czechów za burtę.
Sensacyjny uczestnik fazy grupowej Ligi Mistrzów z zeszłego roku, białoruski BATE Borysow tym razem nie sporostał niżej notowanym rywalom z łotewskiego Venstspils FK. Białorusini mimo zwycięstwa w rewanżu 2:1 nie zdołali odrobić strat z pierwszego meczu na Łotwie i muszą pożegnać się z marzeniami o ponownym awansie do fazy grupowej.
Polski akcent mieliśmy w Belgradzie. Grający z Kamilem Kosowskim i Marcinem Żewłakowem w składzie APOEL Nikozja pojechał na rewanż z Partizanem bronić dwubramkowej zaliczki z Nikozji. Początek meczu zapowiadał, że sztuka ta nie będzie łatwa. Partizan po szybko strzelonej bramce w 3 minucie nie zdołał już jednak trafić do siatki Mistrza Cypru i APOEL mógł cieszyć się z awansu nad faworyzowanym Partizanem. Szwajcarzy z FC Zurich jechali do słoweńskiego Mariboru z nożem na gardle i mało kto wierzył że po niespodziewanej porażce u siebie 2:3 zdołają odrobić straty. Drużyna z Zurychu jednak sprowadziła na ziemię Maribor, który mimo wspaniałego dopingu wypełnionych po brzegi trybun uległ gładko Szwajcarom 0:3 i goście zapobiegli niespodziance.
Z kolei pogromca Wisły Kraków z drugiej rundy, estońska Levadia Tallin nie sprostała węgierskiemu Debrecen i przegrała rewanż w takim samym stosunku jak pierwszy mecz -0:1 w dodatku kończąć mecz w dziesiątkę. Celtic Glasgow musiał się sporo napocić by wyeliminować rosyjskie Dynamo Moskwa. Na boisku ponownie spotkali się dwaj Polacy, Artur Boruc z Celticu i Marcin Kowalczyk z Dynama. Goście z Glasgow w końcówce spotkania zdobyli decydującą bramkę na 2:0 i tym samym znaleźli się w kolejnej rundzie. W pozostałych spotkaniach faworyci pewnie wygrywali. Olympiakos Pireus z Michałem Żewłakowem w składzie pokonał gładko Slovan Bratysława. Z awansu do kolejnej rundy mogą cieszyć się również bułgarski Levski Sofia oraz duńskie FC Kopenhaga.
Komplet środowych spotkań III rundy eliminacji:
Dynamo Moskwa - *Celtic Glasgow 0:2 (pierwszy mecz 1:0)
McDonald'45; Samaras'90+1
BATE Borysów - *FK Ventspils 2:1 (0:1)
Krivets'43,57 - Tigrilas'14
*FC Timisoara - Szachtar Donieck 0:0 (2:2)
*Lewski Sofia - FK Baku 2:0 (0:0)
Yovov'64; Georgi Hristov'80
*VSC Debreczyn - Levadia Tallin 1:0 (1:0)
Coulibaly'70
Slavia Praga - *Sheriff Tyraspol 1:1 (0:0)
Hlousek'15 - Jose Nadson'90+3
NK Maribor - *FC Zurich 0:3 (3:2)
Djurić'21; Margairaz'45; Nikci'76
*Olympiakos Pireus - Slovan Bratysława 2:0 (2:0)
Maresca'35; Diogo'56
Partizan Belgrad - *APOEL Nikozja 1:0 (0:2)
Moreira'3
Stabaek IF - *FC Kopenhaga 0:0 (1:3)
* - awans do następnej rundy
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.