Liga Mistrzów | 2009-05-28 22:46:09 | Nadesłał: Piotr Ciapała | Źrodlo: inf. własna
Barcelona pokonała w Rzymie Manchester United 2:0. Dalej żaden z zespołów nie obronił Klubowego Pucharu Europy. Mecz można zaliczyć do takich, które dobrze się oglądało, był żywy. Strzelanie rozpoczął Eto'o, a zakończył Leo Messi. "Czerwone Diabły" na boisku dominowały do 10 minuty i czasem ich akcje były groźne. "Blaugrana" zasłużyła na ten tytuł, co daje im potrójną koronę.
Spotkanie świetnie rozpoczęli gracze Manchesteru United, już po dwóch minutach mogli prowadzić, jednak piłka uderzona z rzutu wolnego przez Ronaldo trafiła prosto w Valdesa. "Czerwone Diabły" dominowały do 10. minuty, ale przez ten czas mogły już prowadzić 3:0, lecz stan meczu dalej był 0:0.
Jednak właśnie w 10. minucie po indywidualnej akcji bramkę zdobył Eto'o ośmieszając Vidica i nie dając żadnych szans van der Sarowi. Od tego momentu w grze Manchesteru coś się zacięło. Dobrze funkcjonująca maszyna przestała działać. Anglicy grali chaotycznie i bez większego pomysłu na grę. Dobrą okazją był rzut wolny wykonywany przez Giggsa, jednak futbolówka poszybowała ponad poprzeczkę.
Z czasem inicjatywę spotkania zaczęli przejmować gracze z Katalonii. Stworzyli oni kilka groźnych akcji, jak strzał Messiego, czy wolny Xaviego, jednak żadna z tych akcji nie dała podwyższenia rezultatu. Gra toczyła się dość szybko, jednak ani "Blaugrana", ani United nie zdołali stworzyć sytuacji bramkowej do końca pierwszej połowy.
Na początku drugiej połowy kibice na murawie ujrzeli Teveza. Argentyńczyk próbował walczyć, jednak nijak przełożyło się to na grę Manchesteru. W 48. minucie świetnie wypuścił Henry'ego Xavi, lecz Francuz strzelił za lekko i holenderski bramkarz United wybił piłkę na rzut rożny. Parę chwil później Iniesta popisał się ładnym rajdem, jednak został zatrzymany przez Teveza w sposób nieprzepisowy. Rzut wolny wykonywany przez Xaviego trafił w słupek bramki graczy z Old Trafford.
Ta akcja poddenerwowała "Diabły", które przeprowadziły dwie groźne akcje, ale ani jedna z nich nie skończyła się bramką. Barca z czasem zaczęła grać spokojnie, wymieniając dużo podań i długo utrzymując się przy piłce. Po 70 minutach gry było już 2:0 dla "Dumy Katalonii". Świetnie grający Xavi dośrodkował z prawej flanki do Messiego, który nieupilnowany, strzelił piłkę głową, nie dając żadnych szans van der Sarowi.
To mogła być cudowna odpowiedź Manchesteru. Tevez zagrał futbolówkę w poprzek pola karnego i po wielkim założeniu trafiła ona pod nogi Cristiano Ronaldo, jednak Portugalczyk zamiast pomyśleć, uderzył z całej siły w Valdesa. Stan spotkania dalej był niekorzystny dla United. Barcelona stworzyła sobie jeszcze kilka groźnych sytuacji, ale albo bronił bramkarz, albo strzały były niecelne, lub akcje zatrzymywały się na obrońcach "Czerwonych Diabłów".
Kontaktowego gola na trzy minuty przed zakończeniem spotkania mógł strzelić Dimitar Berbatov, jednak po dośrodkowaniu z rzutu rożnego źle trafił w piłkę i poszybowała ona nad poprzeczką strzeżoną przez Valdesa. Anglicy do końca spotkania nie umieli sforsować obrony i musieli pogodzić się z porażką. Była to pierwsza porażka United w finale Ligi Mistrzów.
FC Barcelona - Manchester United 2:0 (1:0)
1:0 Samuel Eto'o 10. min.
2:0 Lionel Messi 70. min.
Żółte kartki: Pique (Barcelona) oraz Ronaldo, Scholes, Vidic (Manchester)
Barcelona: Valdes - Puyol, Toure, Pique, Sylvinho, Busquets, Iniesta (92' Pedro), Xavi, Messi, Eto'o, Henry (72' Keita)
Man Utd: Van der Sar - O'Shea, Vidic, Ferdinand, Evra, Carrick, Anderson (46' Tevez), Giggs (75' Scholes), Park (66' Berbatov), Ronaldo, Rooney
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.