Liga Europy | 2008-10-03 07:51:13 | Nadesłał: Agnieszka Gambusz | Źrodlo: inf. własna
Polskie drużyny grały dziś ze zmiennym szczęściem. Lech Poznań po wspaniałym i niezwykle emocjonującym meczu awansował do fazy grupowej Pucharu UEFA, Wisła Kraków zremisowała z Tottenhamem Hotspur. Niespodzianką zakończyło się spotkanie Metalist Charków z Besiktasem Stambuł, które wysoko wygrała drużyna Metalistu, a jedną z bramek zdobył Seweryn Gancarczyk.
Polskich kibiców najbardziej interesowały dwa spotkania, Mistrza Polski- Wisły Kraków i Lecha Poznań. Wiślacy przez większą część spotkania nie potrafili stworzyć sobie bramkowych sytuacji. Mecz rozkręcił się w drugiej połowie, w 58. minucie Arkadiusz Głowacki, naciskany przez Campbella, umieścił piłkę we własnej bramce. Utrata gola oraz upływający czas oddalały marzenia drużyny z Krakowa o awansie do kolejnej rundy. Przebudzenie zespołu nastąpiło kilkanaście minut przed końcem regulaminowego czasu gry. Gospodarze rzucili się do odrabiania strat, stwarzali groźne sytuacje. W 83. minucie Diaz podawał do Pawła Brożka, ten lobuje wychodzącego z bramki Gomeza i wyrównał wynik spotkania na 1:1. Kibice uwierzyli, że Wisła Kraków może jeszcze doprowadzić do dogrywki, niestety piłkarzom "Białej Gwiazdy" zabrakło skuteczności, mecz zakończył się remisem, a to oznaczało, że do dalszej fazy rozgrywek awansowała angielska drużyna- Tottenham Hotspur
Wisła Kraków - Tottenham Hotspur 1:1 (0:0)
Bramki:
0:1 Arkadiusz Głowacki 58. min (samobójcza)
1:1 Paweł Brożek 83. min
Prawie 25 tysięcy kibiców pojawiło się na stadionie przy Bułgarskiej i stworzyło fantastyczną atmosferę na trybunach. Lechici czując wsparcie swoich kibiców świetnie rozpoczęli rewanżowe spotkanie z Austrią Wiedeń, od początku atakowali i już w 10. min, po świetnej akcji całego zespołu objęli prowadzenie, strzelcem bramki był Rengifo. Przez następne kilka minut gospodarze ciągle atakowali, futbolówka jeszcze dwa razy lądowała w siatce, ale wynik nie uległ zmianie, sędzia dopatrzył się faulu na zawodniku z Wiednia. Inicjatywę przejęli goście, wykorzystali rzut karny doprowadzając do remisu, a to był tylko przedsmak emocji, które czekały na nas w tym meczu. Lech Poznań przedłużył swoje szanse na awans strzelając gola w 85. minucie, w dogrywce bardzo szybko wyszedł na prowadzenie 3:1, by jeszcze szybciej stracić drugiego gola. I kiedy wydawało się, że nic nie odbierze awansu drużynie Jacka Bąka, to w doliczonym czasie gry, na kilkadziesiąt sekund przed końcem meczu, Rafał Murawski potężnym strzałem zapewnił zwycięstwo i awans Kolejorzowi! Wielka radość zapanowała na stadionie, mecz przysporzył kibicom wiele emocji i był dobrym widowiskiem. Podopieczni Franciszka Smudy pokazali, że potrafią grać do końca i zasłużenie awansowali do dalszej fazy Pucharu UEFA.
Lech Poznań - Austria Wiedeń 4:2 (2:1, 1:0)
Bramki:
1:0 Rengifo 10. min
1:1 Acimović 62. min
2:1 Peszko 87. min
3:1 Lewandowski 98. min
3:2 Hattenberger 100. min
4:2 Murawski 120. min
Mecze Pucharu UEFA toczyły się też na 36 innych stadionach. Polskich kibiców ucieszy fakt, że Seweryn Gancarczyk, zawodnik Metalistu Charków, zapisał na swoim koncie gola, a jego drużyna wygrała, dość niespodziewanie, z Besiktasem Stambuł 4:1. W innym meczu z udziałem reprezentanta Polski- Michała Żewłakowa, Olimpiakos Pireus pokonał FC Nordsjaelland aż 5:0. Polak przez cały mecz był na boisku.
Z gry odpadła za to Borussia Dortmund, Jakuba Błaszczykowskiego. Niemiecka drużyna odrobiła straty z poprzedniego spotkania dzięki golom Hajnala, a strzelając bramkę w ostatniej chwili doprowadziła do dogrywki, która nie przyniosła rozstrzygnięcia. O wszystkim zadecydować miały rzuty karne. Te lepiej egzekwowali piłkarze Udinese, swojej jedenastki nie wykorzystał Błaszczykowski i Borussia Dortmund musiała pożegnać się z Pucharem. Dużo lepiej spisały się inne niemieckie drużyny, remis wystarczył Wolfsburgowi do awansu, Hamburg łatwo rozprawił się z Unirea Urziceni, a Schalke co prawda zremisowało z drużyną Kamila Kosowskiego i Marcina Żewłakowa, ale zaliczka z pierwszego spotkania zapewniła im awans do fazy grupowej. Niespodzianką zakończyło się spotkanie Standart Liege z Evertonem, gospodarze wygrali 2:1, a bramkę, która dała im zwycięstwo strzelił z rzutu karnego Jovanović. Skromne zwycięstwo zaliczyli piłkarze Milanu, a jedyną bramkę w tym spotkaniu zdobył Szewczenko.
Wyniki innych spotkań:
Udinese (Włochy) - Borussia Dortmund (Niemcy) 0:2 (karne: 4:3, 0:2, 0:1)
Bramki: Hajnal (45., 90.); pierwszy mecz 2:0, awans: Udinese
Standart Liege (Belgia) - Everton (Anglia) 2:1 (1:0)
Bramki: Witsel (22.), Jovanović (79.karny) - Jagielka (67.); pierwszy mecz 2:2, awans: Standart Liege
Rapid Bukareszt (Rumunia) - VfL Wolfsburg (Niemcy) 1:1 (0:1)
Bramki: Maftei (70.) - Grafite (16.); pierwszy mecz 0:1, awans: VfL Wolfsburg
Spartak Moskwa (Rosja) - Banik Ostrawa (Czechy) 1:1 (1:1)
Bramki: Bażenow (3.) - Otepka (32.); pierwszy mecz 1:0, awans: Spartak Moskwa
Unirea Urziceni (Rumunia) - Hamburg SV (Niemcy) 0:2 (0:1)
Bramki: Petrić (27., 51.); pierwszy mecz 0:0, awans: Hamburg SV
Schalke 04 Gelsenkirchen (Niemcy) - APOEL Nikozja (Cypr) 1:1 (0:1)
Bramki: Pander (58.) - Pinto (6.); pierwszy mecz 4:1, awans: Schalke 04 Gelsenkirchen
VfB Stuttgart (Niemcy) - Czerno More Warna (Bułgaria) 2:2 (0:0)
Bramki: Hitzlsperger (83.), Gomez (90.) - Yurukov (48.), Rusev (79.); pierwszy mecz 2:1, awans: VfB Stuttgart
Metalist Charków (Ukraina) - Besiktas Stambuł (Turcja) 4:1 (0:0)
Bramki: Coelho (15., 70.), Dević (25.), Gancarczyk (79.) - Nobre (90.) pierwszy mecz 0:1, awans: Metalist Charków
FC Zurich (Szwajcaria) - AC Milan (Włochy) 0:1 (0:0)
Bramka: Szewczenko (70.); pierwszy mecz 1:3, awans: AC Milan
Olimpiakos Pireus (Grecja) - Nordsjaelland (Dania) 5:0 (3:0)
Bramki: Torosidis (11.), Diogo (30., 43.), Kovacević (72., 80.); pierwszy mecz 2:0, awans Olimpiakos Pireus
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.