Liga Europy | 2008-08-15 15:47:24 | Nadesłał: Daniel Koniński | Źrodlo: inf. własna/TVP/KKS Lech Poznań
Jeden z bohaterów meczu z Grasshoppers przy Bułgarskiej, Sławomir Peszko, powiedział w pomeczowych wywiadach, że Lechici lepszego wyniku nie mogli sobie wymarzyć. Pomocnik "Kolejorza" przyznał także, że długo czekał na tę wymarzoną bramkę w barwach Lecha, którą zadedykował narzeczonej Ani.
- Nie mogliśmy wymarzyć sobie lepszego wyniku - jest jak ze snów. Gry natomiast spodziewaliśmy się właśnie takiej, publiczność także była dziś wspaniała. Wiedzieliśmy że Grasshoppers to niezła drużyna a tu taki wynik! Mecz świetnie ułożył nam się w drugiej połowie. To była całkowita demolka.
- W końcu zdobyłem pierwszą bramkę w Lechu, cieszę się i jestem ogólnie zadowolony. Wyjdziemy skoncentrowani na rewanż, nie wiem czy trener da komuś odpocząć, ale koncentracji na pewno nam nie zabraknie. - powiedział Peszko.
- Super przygotowaliśmy się do tego meczu. Koncentracja na 100 procent, mobilizacja na 200 procent. Znamy swoją wartość, wiedzieliśmy że jesteśmy mocni i udowodniliśmy to na boisku, choć chyba nikt nie spodziewał się, że będzie aż 6:0. Szybko mecz ułożył się po naszej myśli i potem już kontrolowaliśmy sytuację. Długo czekałem na tą bramkę dla Lecha, bardzo się cieszę się z tego trafienia, ale jeszcze bardziej z tego, że tak wysoko wygraliśmy. Tę bramkę chciałbym zadedykować mojej narzeczonej Ani. – dodał pomocnik Lecha.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.